W dniu urodzin…

Na wielu świata dróg ścieżynach
Gasi kolejny ludzki pożar,
Za kierownicą we dnie w nocy
Swój świat maluje, przez niedosyt…

Jest wichrem wielu odpowiedzi
I iskrą gawęd przy ognisku
A kiedy mu przez ramię zerkam
Czuję że może zdobyć wszystko…!!

Nauczył ludzi czym jest pasja
I kim jest człowiek dla człowieka
I słowo, czułe ludzkie słowo
Że nie zanika, nie ucieka…

A gdy o świcie witam słońce
Wciąż opowiadam o mym Synu
Że gdzieś tam właśnie sny przewozi
Na drodze życia, tej do Rzymu…

Dzień dziś szczególny, Twój świąteczny
Kolejny rok podaje rękę
Tym, co wciąż w trasie, szerokości
A Tobie Synku dużo więcej….!!!

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz