Przysięgam, będę Ciebie chronił…

Szczeście ma zapach Twoich oczu
I naleśników z powidłami
A kiedy patrzę tak na Ciebie
To świat na kilka wdechów zamilkł….!

Kim Jesteś dla mnie…?
Nie odpowiem…,
Bo jak wyliczyć nieskończoność
Jesteś mi ogniem, jesteś deszczem…
Jesteś mą najpiękniejszą Żoną…!!!

A kim ja jestem w Twoich oczach…?
Pomysłów na mnie masz tysiące..
Mówisz, że jestem szcześciem w deszczu…
Gdy gładzisz serce od snów drżące…

Dzień, kto policzy te godziny,,.?
Które od roku skrzętnie skrywam,
Kocham, Tak bardzo Ciebie kocham..!
Bądź przy mnie zawsze Tak szcześliwa ..

A kiedy czasem się przydarzy
Echo pośpiechu, niepokoju
W dwóch filiżankach zaparz bliskiść
Przysięgam będę Ciebie chronił…

Z okazji pierwszej rocznicy ślubu dla Kornelii i Mariusza

Zdjęcie z zasobów Państwa Radlińskich

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz