W podziwie trwam …

Z dedykacją dla Joanny Totoń …. 28.08.2023r.

Matko od wypalonych oczu,
Matko od wyrwanych ramion,
Matko stojąca na zboczu
Ty, którą nikt się nie zajął…

Matko snem powleczona,
Matko drżąca i słona!
Matko wiatru królowo
Bądź na zawsze i zdrową.!

Matko marzeń strażniczko,
Zaklinaczko naziemna,
Ciepła i gorączkowa
Matko miłości najemna…

Matko wierniejsza niż rzeka
Silniejsza od huraganów
Czulsza, bo w stadzie zaczekań
Drżysz tak wiele lat za Nią….

Matko słów potajemnych.
Siłaczko Herkulesowa
Śladem stóp własną wierność
Odbijasz życiu od nowa…

Matko trasy Bydgoskiej
I wszystkich tras połączonych,
I wielkiej miłości do dziecka
I sił nadprzyrodzonych…!!!

Matko piękna, kobieca
Wrzosem znaczona Twa dusza
Jeszcze trochę zaczekaj….
Zdrowie do Was wyrusza …

Dziś gdy po raz kolejny usłyszałam, że Nadia pozostaje na oddziale, dotarło do mnie jak Wielkim Bohaterem a właściwie Bohaterką jest Joanna Totoń… Wielokrotnie zdarza się nam upadać, ale Ta Kobieta jest Herkulesem w powłoce kobiecej…. Asiu, podziwiam całym sercem 🌿💚🌿

Skradzione z zasobów rodziny Totoń💚

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz