Czy zdążysz…?

Udało się ludziom zabłądzić
Zakręcić i pozamykać,
I łzy dziś kapią na sucho
I zegar niezgrabnie utyka!

Udało się ludziom od zaraz
Zatłuc w sobie człowieka,
Nie karmić i nie zajadać
Wyłącznie parszywie szczekać….!

Na smyczy ciągnąć swe jaźnie
I nie otwierać małego,
Zabijać świat wyobrażni
Puszką beznadziejnego…!

Podawać zimne trzy razy
Pustemu klaskać i kwilić,
Tamto, już dawno skąpane
W podłości żałobnej chwili…

Nim odejdzie przed czasem
Ten który sny wciąż pamięta
I chleb i słowa kolędy
I …..to, czym były Święta…

Zdążysz mu zadać pytanie…?
Nim ślad kurzem pokryty
Będzie wciąż czuł, czym jest miłość
Czym honor ponad zaszczyty…!

Autor zdjęcia Marzena Żak 🌿

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz