Kaszubki z Chwaszczyna…

W zaczarowanej krainie
Chwaszczynem zwanej od wieków
Żyją Ludzie co sercem
Płacą przy każdym oddechu….

Korzenie oplotły ich dusze
A ona śpiewem utkana,
Melodię światu wskazuje
Od zmierzchu do czulszego rana …

Ich dłonie chlebem pachnące
I oczy i usta i serce..
Darują co najpiękniejsze
Tym, co w wielkiej rozterce…!

Ścielą ścieżyny czułości
Radość głosząc ku niebu!
Ludziom Kaszebów potrzeba
Tchnienia Ich najczulszego…!

I gdyby świat miał się skończyć
Zgasić słońce i niebo…
Oni wskażą nam drogę
Do Tego najbardziej ludzkiego…!

W podziękowaniu za Wszystko…. Z okazji 20-lecia pracy artystycznej 💚💚💐🌷

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz