Są Takie oczy…

Są takie oczy na świecie Co tulą o piątej nad ranem
I jeszcze o czwartej i trzeciej
Nim wstaną, nim zasną wciąż dając…

Są takie oczy dorosłe
Choć blask w nich ciągle dziecięcy,
I serce w tych oczach wciąż żyje
I są pretekstem do wierszy …

Są takie oczy na świecie
Dla których morza łez, dzisiaj zbrakło
One drżą nieustannie
Choć życie zgasiło im światło….

Są takie oczy czujące
Bo przecież nie czuć jest grzechem,
One nie liczą, nie skarżą
Budują dom swym oddechem…

Są takie oczy zaklęte
Co w swych źrenicach obrazy
Zamkneły przed całym światem
Nie raz, a milion swych razy …

Są takie oczy na spółkę
Pomiędzy światy się wplotły,
Za dnia uśmiechem żyjące
W nocy żalem przemokły…

Są takie oczy, co trwają
Na posterunku jak trzeba!
OGARNĄ, to co zostało…
Z pomocą kruszyny nieba…

Z dedykacją dla Joanny Totoń 🌿

Zdjęcie zaczerpnięte z Sieci

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz