U Ciebie …

A w Twoim oknie płomień żyje
Choć głosu Twego próżno szukać
Tyle po Tobie wciąż dobrego
Echa i Bóg dziś nie oszukał!

A w Twoim oknie gra orkiestra
Dobre uderza w wielkie tony
Ludzie wciąż Ciebie wspominają
Na ziemi Jesteś pochwalonym ..

Furtka z napisem, sień i ławka
Na ścianie świeci się choinka
Tylko tak blednie i przygasa
Jak życia Twego łzawa chwilka…

I wydeptałam w Twoich śladach
Dziury na wylot bez uśmiechu
Czy grzeszy ten co żal spowiada
Czy ten co milczy żądny grzechu ..?

Podotykałam z Twojej strony
Ludzi, co żyją tam za Ciebie
A Ty, choć dzisiaj, siądź i gadaj!!!
O sobie mów mi, wciąż chcę wiedzieć…!

Idę o zakład że się śmiejesz…
Przegrać nie przegram, wszystko czuję!
Można to przecież dobrze zagrać
Zagraj …Tak po Twojemu, jeszcze czulej…

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz