Bukom Złotym…

I nie wystarczy wciąż tylko śpiewać
Na palcach stawać, zaklinać czas
Czuć trzeba jeszcze i serca ogrzewać
Wspmnień nie zdebtać choć
wieje wiatr…

I nie wystarczy wciąż tylko śpiewać
Dłoniom i sercu czas wręczyć znak
Ten co od krzyża i ten co od chleba
Ten najwierniejszy człowieczy ślad…

I nie wystarczy wciąż tylko śpiewać
Korzeniom trzeba hołdować wciąż
Tu w Wielkim Buczku ślubują drzewa
I Buki ślubują jak jeden mąż….

A kiedy milknie choć jeden głos
Choć jednej dłoni braknie o świcie
To wraz z Bukami, Krajniacy są
Na ziemi i w niebie nas usłyszycie…!

Niech sprzyja Wam nie jeden czas
Niech los daruje łaski wszelkie
Krajniacy życzą szczęścia Wam
Z koszem radości tej krajeńskiej…

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz