Gdybym Tak mogła jak nie potrafię…

Patrzę w twe drżące oczy
I wszystko blednie zamglone
I nuty zastygły najczulsze
Wciąż w serce twych oczu wpatrzone…

Czy krople na katar dla oczu
Czasem przydarzyć się mogą..? I czy są skuteczne na zawsze…?
Czy tylko czasem pomogą…?

Bruzda po bruzdzie na twarzy
Tworzą mapy nieznane,
Tego kto czeka, gdy zimno…
I tego z piątej nad ranem ..

Loteria bez wielkiej wygranej
Z opłatą wyłącznie za chcenia…
Deszcz za oknem i w Tobie…
Słońca tak pragniesz, nie cienia…

Autor zdjęcia Marzena Żak 🌿

Dla Tych zwęglonych oczu, które było mi dane dziś spotkać….

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz