W dniu Twoich urodzin…

Marzena obraz storzyła
A na nim bal wielu światów
I panie w zwiewnych sukienkach
I niebo ciężkie od płaczu…

Walc na parkiecie króluje
Pomiędzy nim czułe słowa
I łzy tej wielkiej radości
Które Bóg dzisiaj schował…

Dalej trwożna ściezyna
Wiedzie wspomnienia o Tobie
Kamień, ogród, ławeczka
Niepowtarzalny wciąż Człowiek…!

Gitara jak serce, co w piersi
Jedyny rytm wciąż wybija
I pieśń dla wszystkich od Ciebie
I chwila choć wszystkich, niczyja….

Puchary za wielką wygraną
I nut słonawe brzegi,
I dzień za dniem wypełniony
Tęsknotą co nie chce uwierzyć…💔

Pamięci Andrzeja Ładowskiego w dniu urodzin…🌿

Autor zdjęcia Marzena Żak 🌿

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz