Z wielu powodów…

Z wielu powodów…..

Ale przede wszystkim z okazji pierwszych kilkudziesięciu lat…

Wciąż oszukujesz kalendarze
Oczy Twe mapą wielu zdarzeń
Ramiona szlachetnością tkliwe
Kryształem życie, sprawiedliwe…!

Zanim się w życiu Ciebie spotka
Nim poślesz serca żar ze środka
Nim zapach wiosny ofiarujesz
Człowiek nie żyje, wegetuje…

Za każdy dzień, za każde słowo
Za bliskość gwiazd , gdy kolorowo
Malujesz ludzkie mapy zdarzeń…
Niech szczęście z Tobą idzie w parze….!!!

Tyś siostrą zieloności wszelkiej
Z Tobą do nieba i w butelkę
Grać o najwyższe stawki w życiu
Honor to wielki, ŹYĆ W TWYM ŻYCIU…

Liliana Kąkol Liluś ze szczególną dedykacją
w dniu urodzin – Ania

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz