Czasem słowa są zbędne…
A czasem na usta się cisną,
Kiedy mieszkają w sercu
Lub w kraju serdecznym nad Wisłą..
Czasem skłonią się lekko
By czaru chwili nie zmącić..
By nie poplamić tęsknoty
By chwili cudnej nie jątrzyć…
A czasem zwyczajnie na chłodno
Zimne oczy i dłonie
Rzucą słowem jak piaskiem
Gdzieś pomiędzy twe skronie…
Zanim słowa wypowiesz
Zważ co niosą ze sobą
Czy są pomocne jak dłonie
Czy zranić kogoś dziś mogą..
Raz wypowiedzianych
Nie zatrzymasz nie wrócisz…
Można…? Choć powiedz mi po co..?
Chcesz człowieka zasmucić….
(AD.)
Szanowne Panie w podziekowaniu za Wasz Trud
oraz radość tworzenia..
Ania Anulka Tomczyk Sylwia
Opublikowane przez annadruszcz
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów