Podtytuł: Kiedy nie można znaleźć bajki o kochanej Macosze…
Pewna macocha imieniem Ania Ma wielką miotłę , którą przegania Wciąż czarne chmury na nieboskłonie Gdy Łucja marzy, a w oczach ogień, Miliona pragnień, wrzasku, radości…!! Kiedy promienie zaprasza w gości….
Wtedy ta Ania, macoch królowa Plany swe kładzie, znaczy od nowa Szcześciu dodaje zapach landrynek Radości rozpala w sercu kominek…
Wychodzą razem Ania z Tą Łucją Aby na chwilę nie było smutno Ani-tej większej , Łucji- maleńkiej… Razem śpiewają przyjaźni piosenkę. O tym co widzą i o tym jak czują… Gdy wspólnie przez życie we dwie podróżują…
Z pozdrowieniami dla Pani Ani Karcz W dniu Paninego święta…
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów