Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać… Tak, wszystko już wiesz o miłości… I tylko ja smutek przyciągam, Zapraszając wciąż echo w gości.
Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać… Spojrzeć w oczy, otulić myślami… Tak, codzienność ubrana w szarości Bezustannie duszę mą mami….
Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać… Milczysz, słowa błądzą wciąż po omacku… Kocham, to takie szkliste wołanie… Gdzie na szczycie rodzi się nastrój…
Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać… Kiedy jesteś jest cieplej, inaczej… Pytasz czym dla mnie jest wielka miłość…? Przecież ona tysiące ma znaczeń…
Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać… Pasjans zdarzeń układam na nowo… Kolor życzeń drżący ma zapach… I smakuje wyłącznie Tobą.. ( AD.)
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów