Za Polanicę modlitwa…

Jesteś nam taka bliska
Polanico Kochana…
Każdy szczyt, ślad urwiska
Wiedzie me myśli od rana…
Że wielka woda tuż obok,
Dobija się do wrót Twoich…
A Tyś dzielna nad wszystko
Z Tobą Ludzie gotowi
Ślady serca naznaczać
Dziś -workami piasku…
Ochroń Boże to miejsce,
Ześlij łaskawszy nastrój…

Nie płacz z nieba już więcej
Miej w opiece Tych Ludzi
Oni przeszli tak wiele
Niech świt Ich więcej nie trudzi…

Tyle lat znaczysz drogi,
Światy mieszasz w potrzebie…
Więcej już nie potrzeba,                             Błagania wznosimy do Ciebie…
W każdym miejscu na ziemi,
Gdzie strugi po ludzkich policzkach,
Nurtem rwącym wciąż ciekną,
Ofiaruj Im cichą przystań…

Nie ma wiary co w niwecz…
I siły, co serca łamie…
Wejrzyj dziś na Tych Ludzi
I nasze do Ciebie błaganie…

Z dedykacją dla wszystkich Mieszkańców Polanicy -Zdroju oraz Wszystkich Ościennych Miejscowości zmagających się z żywiołem.

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz