Mówią, że nie ma drabiny, co łączy góry i niebo… A Ty ją wczoraj znalazłeś, choć nie wiem zupełnie dlaczego…? Mówią, że życie wciąż boli, a jak dziś tam w Twoim niebie? Czy tam też rosną w obłokach, szczyty o których Bóg nawet nie wie…?
Będę się wspinał jak dawniej, i Ty się wspinaj Braciszku… Razem, Mateńka mówiła, że razem możemy wciąż wszystko… Ja tu z ziemi ku niebu, a ty z obłoków ku ziemi… Znajdziemy to rozwiązanie, co kluczem do trzeciej przestrzeni….
Zabiorę ze sobą gitarę, Ty będziesz śpiewał wciąż ze mną… Na szczytach błękitnej ciemności, złowimy to nasze sedno… I echo, i wiatr i codzienność będzie nam sprzymierzeńcem… Mamy wszak rzecz najcenniejszą, mamy siebie i serce .. (AD.)
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów