Dla Ciebie…

Najlepsze –  jakie jest mój Panie…?
Można je poznać po kolorze…?
Czy można szczęście z czymś pomylić…?
Czy to najtwardszy z twardych orzech….?

Chcę podarować cud Kobiecie
Najlepsze o zapachu serca…
I ty jej Panie dopomożesz
Wciąż tylko czule na nią zerkaj… !!!

Nim świt przeważy własną siłą
Wszystko, co ciemne i bezdźwięczne,
Ty ześlij siłe, jej mój Panie
To najwierniejsze z pięknych serce…!

Tak nam niedużo już zostało
Opłatek znaczy kalendarze….
A ja mój Boże ciebie błagam
Spełnij, to najważniejsze z moich marzeń…!

Ona jak wiatru szept o świcie…
Jak walc, co liście strąca z drzewa…
Daruj Jej Panie długie życie
Zdrowia,  Jej zdrowia dziś potrzeba…!!!

Dla Ciebie 💚

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz