Błagam Cię, nie płacz Mateńko…

Mateńko moja kochana…
Przycupnę na Twoich kolanach
Przytulę się mocno do Ciebie
Zdążysz mi bajkę powiedzieć…

I nie płacz proszę Cię więcej
Żyłem pod Twoim sercem
A teraz idę do Pana
Bądź przy mnie Matuś kochana…

Nie zapomnę twych dłoni
I oczu Twych najpiękniejszych
I głos Twój będę pamiętał
Jak mój najpiękniejszy wierszyk…

Tam w niebie moja Mateńko
Będę na jednym z obłoków
I będę przyglądał się Tobie
Dzień po dniu i rok po roku..

Czasem kilka promieni
Pod twoje stopy ułożę…
Mateńko błagam Cię nie płacz…
Pan mi tu dopomoże…
(AD.)

W hołdzie maleńkiemu Markowi, który odszedł dziś do Pana…

Wnukowi Pana Zygmunta 💔

Autor zdjęcia Marzena Żak 🌿

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz