Jak zawsze – ubiera się po staremu… I łyżeczkę zostawia w herbacie, Jak zawsze – siada w fotelu… Na rancie wciąż kruchym po stracie… Jak zawsze – uśmiecha się czule W odpowiedzi na każdą zgryzotę, I choć trudno jest wytłumaczyć… To jak zawsze – wciąż robi robotę…!!!
Tylko czasem gdy słów już brakuje… Jak zawsze- nie odpowiada…!!! Wygoda to czy bezsilność???. Wciąż się ziemi z nieba spowiadać…
Wczoraj milsze mu przecież Dziś i jutro nim poniewiera… A mnie nieustająco żal dusi, i jasna i ciemna ch…..a
No bo kto by przewidział …???? Jak zawsze – z terminem ważności…???? Jak zawsze – żyć ma dla ludzi…!!??? Budząc świat bez ułomności… Jak zawsze – niech drzwi nie domyka… Zostawiając lukę dla świata…
Jesteś, zawsze tu będziesz… Choć na siłę Bóg uczy Cię latać…!!!!!!!!!!!!!!?
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów