Czym jest…

Wiesz czym jest miłość kochanie…?
Miłość jest dotykaniem…
Łapaniem wczorajszych dźwięków
I echa tęsknym wołaniem…

Wiesz czym jest miłość kochanie…?
To w starym kredensie przy oknie
Ślad melodii skrywany…
Czułości, co nigdy nie moknie…

Wiesz czym jest miłość kochanie…?
To takie bycie tuż obok,
Że ani wiat, ni śnieżyce
Nigdy serca nie zmogą…

Wiesz czym jest miłość kochanie..?
To schodów pieśń o poranku
Gdy schodzisz by słońce przywitać
Na naszym serdecznym ganku…

Wiesz czym jest miłość kochanie
To talerz Twój ulubiony…
I kubek w zielone wzory
Niechcący przez czas wyszczerbiony…

Wiesz czym jest miłość kochanie…?
To kiedy niechcący dotykam
Zapachu wody kolońskiej
Który dzień ze mną wita….

I wiesz czym jeszcze jest miłość…?
Pytaniem dlaczego tak mało…?
Opowiadaniem o szczęściu….
I czy nam go dużo zostało…?

Czym jest…

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz