Jesteś wszystkim..

Obudziły mnie dzisiaj marzenia
Szły piechotą od ósmej dwanaście
Czasem warto zapytać się echa
Czy na jawie też śnią nam się baśnie….

Czy tak zdarza się czasem w sobotę
Że przychodzą doń nie wołane
Uśmiechając się bardzo troskliwie
Ciągnąc szale te z czwartej nad ranem…

Zapraszają na kubek kakao
Albo dobra zieloną herbatę
W planie mają ołówek i karton
Wąwóz który dawno się zaczął…

Nucą dawne wytrawne melodię
O zapachu wszystkiego co twoje
Powtarzają , że są i zostaną…
I że cudze zamienią na swoje…

Może kilka słów wtrącą od siebie
Do dziennika z codziennym zapiskiem…
Życie śle swe pozdrowienia
Przecież wciąż jesteś dla niego wszystkim….

Wciąż jesteś wszystkim…
Wszystkim wciąż…
(AD )

Z dedykacją dla Autorki rysunku…

Ps. Proszę dokończyć…Trzymam kciuki 🌿

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz