Szkolna ławka …

A w mojej ławce siedzi diabełPrzycupnął mimo słabych chęci,Zima za oknem lód gromadzi,Diabeł zamraża bez pamięci… Bóg swe zajączki śle wciąż z nieba,Czarcie pomioty mrożą oczy,Lucyfer oddał najlepszego,Choć…, Czy tak naprawdę wiedział o tym…? Przez zaciśnięte pięści myśliOgon uwiera na krzesełku,Można? Czy można wciąż bezdusznie…Ważyć to dziegciu smród ziarenko…? Nic…, twoja zupa wigilijnaPuste twe dłonie,Czytaj dalej „Szkolna ławka …”

Druga z wiadomą…

Osoba druga, wiadomej osobieTelegram wysłała z PoznaniaŻe kocha i tęskni i żyć już nie może…Lecz śnieg cały świat dziś przesłania… Osoba wiadoma telegram odbiera,Czytając słowa tej drugiejŻar uczuć spływa po kartce papieruZimowe topiąc wnet strugi.. I odpisała osoba wiadomaŻe z przeszkód wcześniej wspomnianych,Kałuże powstały a nawet rzek kilkaWięc wracaj, nie czekaj kochany… Osoba druga niecoCzytaj dalej „Druga z wiadomą…”

Barter na sto polubień…

W hurtowni marzeń człowieczychKtoś serce wymienił na głaski,Oklaski przywdział na plecyIdiotów, tych z bożej łaski… Stawał na palcach, by tylkoWśród wielu ludzkich kretynów,Ktoś zabrzęczał srebrzyścieLawiną ochów co miną… Czasu nie liczył gdy czekałW swej gotowości pobladły,Tyle gwiazd wciąż na niebieCzy one blask jego skradły….??? Aby było inaczej,. Albo ciut bardziej tkliwie,Koszulę zmienił na innąTę, któraCzytaj dalej „Barter na sto polubień…”

Głucha kolęda…

Na próżno wciąż wyczekujęGłosów dziecięcych z oddali,I strun i twego śpiewaniaCo świat miał cały ocalić… Dla kogo Bóg się dziś rodzi?A komu odebrał już wszystko?Tak boli, zupełnie bezdźwięcznie,Ach życie, ty marny artysto…. Tylko prawda ugrzezłaW kolędzie co mówi o ciszy,Cicha noc, dwie koszuleI łez których nikt nie usłyszy… Biały obrus się śnieżyBijąc po oczach jakCzytaj dalej „Głucha kolęda…”

Igliwie…

Pożycz mi swoje ramionaNa noc i nim nowy świt dziś nastanieBądź przy mnie zawszeBądź bliskoZjedz bardzo wczesne śniadanie… Czasem boję się zasnąćChoć to przywilej dziecięcy,Rozpal ogień w kominkuDla dwustu milionów mych wierszy… Spójrz śnieg za oknem się tuli,Zanuć mu swoją kolędę,Że Bóg się rodzi na nowoNa nowo w dzisiejszym pędzie… Proszę poczytaj, uwielbiam…Ciepły smak TwegoCzytaj dalej „Igliwie…”

Są Takie oczy…

Są takie oczy na świecie Co tulą o piątej nad ranemI jeszcze o czwartej i trzeciejNim wstaną, nim zasną wciąż dając… Są takie oczy dorosłeChoć blask w nich ciągle dziecięcy,I serce w tych oczach wciąż żyjeI są pretekstem do wierszy … Są takie oczy na świecieDla których morza łez, dzisiaj zbrakłoOne drżą nieustannieChoć życie zgasiłoCzytaj dalej „Są Takie oczy…”

Jeszcze…

Pytasz, co u mnie mój miły…?Bez zmian, choć może i bielejNic, okryło się żalemPrawie w dwunastą niedzielę…. Że dość…? Że inni, że tamci…!Kogo mam wskazać mój BożeŻal wciąż do żalu podobny,Choć w nieskończoność nie może… Ile w twym wzroku pogardyA ile politowania,Znaczone wciąż twoje kartyChoć ty się losem zasłaniasz… Jest jeszcze ta kategoriaCo zerka przezCzytaj dalej „Jeszcze…”

Pożegnanie…

Żegnam Cię dzisiaj NadeńkoLecz nie wiem, jak mam to zrobićSerce już dawno pekłoBól zalał marny krwioobieg Żegnam Cię mymi słowamiZnasz je przecież na pamięćByły przy Tobie od zawszeGdy trwała największa zamieć… Muszę się przyznać przed TobąZapewne i przed światem całymPrzy Tobie małym ja uczniemNauczycielu wspaniały…. Przyszłaś na świat prosto z niebaZ misją od Pana WielkiegoUczyłaśCzytaj dalej „Pożegnanie…”

Zażalenie do Boga…

Na piśmie składam dziś własneZażalenie do BogaNa dzień, rok, całe lata Na dźwięki których mi szkoda! Na snieg co tak bezpańskoLeży tuż obok domu,Na ręce, oczy i uszy.I łzy, co nie mogą już pomóc…! Na słowa bez ogarnięciaCo same się już nie ogarną!I na telefon przeklętyCo zamilkł o szóstej rano… Na gitary wciąż cudze, NaCzytaj dalej „Zażalenie do Boga…”

Jeszcze raz…

Raz mi jeszcze o Niej opowiedzWsuń pomiędzy gesty twe słowa,Ona tańczyć niech będzie na deszczuA ja biegnąc parasol jej podam.. Mówisz o Niej, że oczy ma piękneZatopione w chwilach minionych,Taki dobry materiał na książkęLub litanię do sił niestrudzonych… Podpowiadasz, że śmiała się żyjącGłaszcze stada cudzych żałości,Szkoda, że nigdy Jej nie spotkałemTak bym chętnie zaprosił jąCzytaj dalej „Jeszcze raz…”