Tak nam się tylko wydawało…Czasem ,za bardzo, nie wystarczy…Kilka, to wciąż jest nazbyt małoZ tarczą, choć przeświadczenie nie wystarczy…! Wciąż więcej żalu niż radościPłaczesz, gdy inni cię witają,Ironii zegar zbladł z małościOdbiera niemą, drżącą żałość… Przegrany liczy krople deszczuTe co bezpańskie wiatr porywa,Nicość panoszy się bezczelnie. W dzienniku pustki nie ubywa. Słowa im więcej, mniejCzytaj dalej „Miraż…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Sztos…
A ja oddaję walkoweremKażde z mych niepotrzebnych zdarzeń…Marzenia, co wciąż niestrudzoneW łazędze przydatności własnej… Pytania te bez odpowiedziI odpowiedzi niepytane ,Zawody, żale, zniechęconeI to szaleństwo malowane…! Te moje chcenia, wciąż na wyrostDawanie w wieczną nieskończoność,Twoje przerosty zdziecinniałeZa nos wodzenie, losu za nos …! Groteska połamała nogiStając na palcach marna, tkliwaTobie potrzeba jest tysięcy,Jeden to cyfraCzytaj dalej „Sztos…”
Matka od życia…
Przy Twoich stopach gołębieNie, nie że jakoś to będzie…!Oczy na życia drabinieCzekają… że zle, to złe wnet odpłynie…!!! Usta w kącikach drżąceWyłącznie wiedzące, dającePomadka chwil najtrudniejszychNie umiem już słów ani wierszy… Na ławce cuda przysiadłyPrzed majestatem pobladłeWiatrem kłoniły się niskoCzując że dom ich tak blisko… Przyglądam się słucham i milczęJakby świt na kolanaKazał upadać wCzytaj dalej „Matka od życia…”
Matka od życia…
Przy Twoich stopach gołębieNie, nie że jakoś to będzie…!Oczy na życia drabinieCzekają… że zle wnet odpłynie…!!! Usta w kącikach drżąceWyłącznie wiedzące, dającePomadka chwil najtrudniejszychNie umiem już słów ani wierszy… Na ławce cuda przysiadłyPrzed majestatem pobladłeWiatrem kłoniły się niskoCzując że dom ich tak blisko… Przyglądam się słucham i milczęJakby świt na kolanaKazał upadać w tej chwiliGdyCzytaj dalej „Matka od życia…”
Nieme cuda…
Cuda rodzą się nieme, gdzieś przed szóstą nad ranemTulą do serca twą ziemię i usta drżące kochane.Cuda powstają z niczego, nie trzeba im złota, kamieniŻywią się rosą i łzami i światłem gdy świt je odmieni… Cuda są sierotami, pragną ludzi i dłoniI ust i oczu najczulszych i ciebie byś w końcu je bronił…Cuda bez domuCzytaj dalej „Nieme cuda…”
Pomidorowa na Wielkie Cuda…
Na wysokościach, wśród obłokówGdzie słońce dotrzymuje krokuW swoim Penthouse Nadia mieszkaTa, co dzielniejsza jest od Mieszka…! Ona Królową jest od śwituZenitem najczulszych zenitówWzruszeniem co porywa sercaNadia Ksieżniczka najdzielniejsza! Kto Nadię poznał, choć raz spotkałKto ciocię Anię zna od środkaTen wie czym dlań pomidorowaZupa na cuda, sił odnowa…! Więc kiedy Niusia ma życzeniePomidorowa do łask wracaLekarstwoCzytaj dalej „Pomidorowa na Wielkie Cuda…”
Różańcowa Pani…
Pod lipą srebrna królewnaPaciorki zaplata w swych dłoniachOczy utkwione w przeszłościPrzyszłość chcące pokonać…! Wiatr pokłonił się zamilkł..Czując chwili majestatNa skrzypcach szara codziennośćPróbuje nie mogąc już przestać… Jak zachować te chwileIch brylantąwa przejrzystośćCzy jeszcze ktoś życie tak kocha…?Miłość lekarstwem na przyszłość…(AD.)
Żal lazurowy…
Kto dał mi Ciebie, kto odbiera..?Słyszane kroki gdzieś w oddali,Nic… I jakby nic się nie zmieniłoPreludium wiecznych, tęsknych żali. Słowa. wciąż wiatrem kołysaneListonosz znów pomylił adresA może znaczek obrażonyPo raz kolejny szeptał prawdę…? Na środku drogi tkwi samotnośćOt, porzucona wraz z dobytkiemKomu przypomni zagubionaŻe kiedyś dawno była wszystkim… Miarą bez miary świat kołyszeDziś można więcej,Czytaj dalej „Żal lazurowy…”
Ewa…
A Ty nie jesteś z tego świata…Płonie wciąż w Tobie wieczny ogień,Odwracasz to, co nieuchronneNiosąc parasol w złą pogodę… Słowa,. Karmisz je dźwięku ulotnościąTworząc z westchnienia swe powieści,Opowiadając wciąż pomiędzyPoutykane wielkie treści… I jesteś czasu tajemnicąMówisz, choć tak naprawdę milczysz stale,Patrzysz, a kiedy patrzysz więcej widzisz ..Czujesz, choć czucie Twoje obolałe… Namalowałaś niebo, trawyWiatr coCzytaj dalej „Ewa…”
Na końcu świata…
Na końcu świata jest wiśniowoSady twych myśli karczowaneKiełkują własną, czułą drogąCzują się jakby dotykane… Na końcu świata tańczą trawyPara za parą beztalenciaNikt już nie stoi, czas kulawySzuka mieszkania do wynajęcia… Na końcu świata stada treściWażą się same od początkuTo co nie mieści się w powieściŻyje wciąż w serca krwawym wątku… Na końcu świata chłodniej bywaGdzieśCzytaj dalej „Na końcu świata…”
