Nie zostawia się serca na święta Pod zmokniętą stertą liści… Nie ogłusza bezdźwięczną kolędą Nawet wtedy gdy sen się nie ziścił… Nie odchudza się serca na święta, Odklejając kolejne ramiona … Przybieżeli to wciąż znaczy przyszli… Nawet śmierć tego dnia nie pokona… Nie oszczędza się serca schładzając… Zimne ognie trwają przez chwilę… Jeden dzień, jeden rok, jedna zamieć… Tamte szepty jak wonne motyle… Nie ogłusza się serca na święta Ono zawżdy z echem pospołu… Ta kolęda czy jeszcze pamiętasz..? Tyle razy siadając do stołu… Nie przysłania się sercu tych oczu Które czując wciąż drogę wskazują… Jedno miejsce dla serca w twym sercu… Jedno…. Choć czy wszyscy dziś serce poczują…. (AD.)
O sobie…
O sobie najtrudniej powiedzieć…
Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student.
Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym!
Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu…
Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby…
Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam...
Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia.
Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga…
Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy…
Ps.
To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym...
Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny.
Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...
Zobacz więcej wpisów