Na własność…

Na własność miałam twoje oczyRamiona, trawy źdźbłem odziane,I zapisane wśród bezdrożyTo, co zupełnie już niechciane… Na własność – wciąż mi przypominasz,Słowa starawe w mej piosenceTak czule rosą oszronioneJakby nie chciały nigdy więcej… Na własność, gdzie jest ów właściciel,Gdzie spisywane testamenta?Można w miłości kogoś zawrzeć…I o miłości nie pamiętać …??? Na własność niebo proponujęOno bezdrożom wiecznieCzytaj dalej „Na własność…”

Zwyczajny dzień…

Echo wciąż puka do poduszki. Otwiera załzawione kiściePośrodku bursztynowych wspomnień,Szelesty marzeń, dłonie, liście…. W zwyczajnym dniu, zwyczajne gesty Powierzchowności w kształcie zeraPromil nieczułej twej czułości. I to co w sercu wciąż uwiera .. Odliczam chłodne i chłodniejszeI to co słone od gorszegoI wieczne chwile z pierwszych pierwszeKtórym rozkosze świt odbiera .. To dodawane, odejmuje..Zasuszam echaCzytaj dalej „Zwyczajny dzień…”

Kłamstwa…

Kłamstwo na kaczych łapachI w krótkich portkach wciąż chadza,I za plecami jest głośneI prawda wciąż kłamstwu zawadza… Kłamstwo cuchnie okrutniePerfuma nań nie działają,Ni puder ni okularyI dłonie parszywe się stają… Kłamstwo szuka poklaskuI echa mu bardzo potrzeba,A kiedy na jaw już wypełznieTo w piekle litość zamiera… Przed Lucyferem kłamstewkaStają w drżących szeregach,Prose pana nie jaCzytaj dalej „Kłamstwa…”

Być chciałam…

Najpiękniejszą być chciałam dla Ciebie..Taką, którą na zawsze pamiętasz,Kroplą rosy i deszczem i chlebem,Choć czy krople można spamiętać…? Najpiękniejszą być chciałam o świcie,Kiedy słońce z nocą się wadzi,Kiedy dzień jeszcze taki zaspanyStada myśli ku niebu prowadzi … Najpiękniejszą być chciałam o zmierzchuKiedy sen kołysanki wygrywa,Gdy na niebie płoną pochodnieKiedy lat mimo wszystko ubywa … NajpiękniejsząCzytaj dalej „Być chciałam…”

List do Taty… Albo tak mi spieszno powiedzieć, że kocham Ciebie nad życie ..

Już dziś napiszę, nie chcę czekaćList mego serca do CzłowiekaKtóry jest moim drogowskazemI całą listą sennych marzeń…! Mam Ojca który jak latarniąDuszą rozświetla każdą drogę,W kieszeniach nosi panaceumNa trudność życia, złą pogodę… Szczeście zesłane na tą ziemięWciąż w jego oczach odnajduję,Mam Ojca mego PrzyjacielaTak to od zawsze w sercu czuję… Szorstkości dłoni spracowanych W czułościachCzytaj dalej „List do Taty… Albo tak mi spieszno powiedzieć, że kocham Ciebie nad życie ..”

Na sto serdecznych par…

Wczoraj w Kiełpinie wielki balTaki na sto serdecznych parTaki co nutą wspomnień drżyCo chwyta gwiazdy pięknych chwil…! Pamiętasz , mówi Matka Mu…Jak w krótkich spodniach w gałęziach bzu,Raniłeś kolana na drugiej baziePiłka, pistolet stada twych marzeń….! Szelest Twej sukni oddech zapieraLata na powrót liczę od zera,Wózek i lalek chyba ze sto…Tato zaśpiewaj, a jak toCzytaj dalej „Na sto serdecznych par…”

Testament z końca świata..

I niech się słowa moje stanąSzelestem śladów tu na ziemi,Nuty niech płaczą po swojemuZanim sekundy świt odmieni… I niech na drodze do SmolnicyZakwitną kwiaty polnej troski,Tam na kamieniu bladym, podłym,Mgły odszukują świt beztroski… Czy można było żyć inaczejLekko przyglądać się obłokom..?Pewnie i można nic nie znaczyćWciąż poklepując święty spokój… Dzieciom niech śnią się wciąż landrynki,WCzytaj dalej „Testament z końca świata..”

Tak nam…

Tak nam się miłość zestarzałaChoć przecież taka niedorosła,Chadza własnymi ścieżynamiWśród zabłąkanych twych autostrad…. Tak nam się miłość pogubiłaChoć przecież drogę zna na pamięć,Wychodząc z serca twego rankiemWciąż w moim sercu ma mieszkanie. Tak nam się miłość osoliłaChoć jej nawyki posłodzone,I przemoczyła i wyblakłaWciąż świata lustrem w lewej stronie. Tak nam się miłość wyludniłaChoć przecież ludzieCzytaj dalej „Tak nam…”

A czy ty królu możesz spać …?

Tak sobie myślę czy ty śpisz..?Czy w popielniku z piekła rodem,Spalony odnajdujesz krzyżTuż przed kolejnym dnia zachodem… A zapach skąd tak dobrze znasz?Ten pobutwiały od szaleństwa,A twarz, jak patrzysz ludziom w twarz,Przecież nie sposób ich spamiętać…?? A dzieciom, co dziś mówisz swym. ?Kiedy klękają do pacierza,Dekalog nowy dajesz imZ własnej podłości, co zwycięża…!? A ziemia?Czytaj dalej „A czy ty królu możesz spać …?”

Grabowe zawołanie Nadii…

Poszukam szczęścia dla CiebieNa końcu drogi zielonej,Tam na kamieniu siadająMarzenia niedokończone… Poszukam słońca TwojegoTego co figlem cię budziGdy na policzku łaskotkiŚle od serdecznych ludzi… Strachy tam siły nie mająZielone, karty rozkłada…Zdrowie na obiad proszoneŻarty wciąż opowiada … Nadiu, zobacz ramionaWyszły Ci na spotkanie,Telegram o wielkiej radościI cudzie co właśnie się staje… Melodie, te AndrzejoweWirują wCzytaj dalej „Grabowe zawołanie Nadii…”