Mówisz że może dzień dziś lepszy..?Słońce przedrzeźnia szadź na drzewachZamarzły liście, potem listyI nawet ptakom marzną drzewa.. Nudne to moje wciąż czekanieI odliczanie po omackuRadość choć stare opatrunki, Chcące zatrzymać dobry nastrój… Szkoda że słaby ze mnie uczeńMarnie odgrywam role warte,Za grosz się kłamać nie nauczęW oddali echem eviva l’arte Męczy mnie rola bezpaństwowcaGranice stawiamCzytaj dalej „Uczeń marny …”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Atramentowe …
Wciąż szukam własnych odpowiedziPytania zadał ktoś z dalekaCzekać, to marnieć po minucie…?Czy w zadłużonym świcie zwlekać…? Chciałabym wreszcie coś na własnośćSen, czułe oczy coś w podpisie,Wartość, co sygnaturą sama w sobieBilet na jedno czułe życie… Kartka po kartce w atramencieMówisz że znaczę świat inaczej,Może to liście drżą na wietrzeA ja ich smutek łzami raczę… ZapraszamCzytaj dalej „Atramentowe …”
Zamienić czy zapomnieć…?
Czasami warto zapomniećI poukładać na nowoZielone do zielonegoTa jasną cieplejszą stroną… Czasami zupełnie bez sensuTeż warto, bo przecież dlaczego..?Przystawać wyłącznie za sensemBardzo zimno od tego! Można też niedostatkiW jednym miejscu ugościćPoprzedzierać ostraweOści i wielkie małości… Wybałuszone źrenice Figlarnie zamknąć w piwnicyNiech przedzierają zasłonyNim gwar dobiegnie z ulicy.. Pytania o zdrowie i szczęścieSpod szpar wyciągnąć naCzytaj dalej „Zamienić czy zapomnieć…?”
Moja prawie kolęda…
Pozamykani w swoich światachGłasków wyłącznie spragnieni,Moje pierwsze przed cudzymW blasku złości się mieni.. Milczące wtedy gdy boliWciąż śmiechem ponadziewane,Bez zaproszenia oddechuZłością jak mrozem skuwane… Straszą oczy pazerneLulaj… na zawsze ucichłoPrzy stołach miejsc pustych więcejNa stole siano i lustro… Wracaj Pani Danusiu,Wracaj i naucz raz jeszczeKim człowiek jest dla człowieka..?Czym jego oczy i serce..? Ważniejsze toCzytaj dalej „Moja prawie kolęda…”
Złota godzina…
Takie to trochę moje,czy tylko mi się wydaje..?To za oknem po prawej, znacząco od życia odstaje,To co światła zdobyczą w złotej godzinie szcześciaTo co nie jest na sprzedaż, ani do wynajęcia… Przyglądam się temu światu, oswajam nieoswojoneTęsknię za dniem wczorajszym, nie wszystko jest utraconeGwiazdy te pogubione na powrót na niebie układam,I gadam o wielkim szczęściuCzytaj dalej „Złota godzina…”
W dniu urodzin..
Dziś twoje święto MatuluRysuje w pamięci obrazyGdy nosiłem laurki dla Ciebie Pewnie sto, a nawet sto kilka razy… Mówiłem a może za mało..?Że jesteś słońcem na niebieŻe kocham Ciebie tak bardzoMusisz ode mnie to wiedzieć…!!! Urodziny dziś TwojeLata kalendarz pomyliłJesteś najmłodszą z Mam pieknych!Moją Mateńką Marią …!!! Z dedykacją urodzinową dla Mamy – Pana PawłaCzytaj dalej „W dniu urodzin..”
Moja piąta…
Kiedy słońce schodzi na ziemięTak na chwilę wśród ludzi pomieszkać …Kiedy śni, kiedy marzy na jawie…Gdy się łasi do stóp, kiedy czeka… Miękko spada na trawy i polaChcę się bawić czy ogrzać wśród ludzi…?Chce zasypiać czy budzić się z TobąMoże zostać ? Choć musi powrócić… Tak z daleka przyglądasz się ziemiLudzie mali a jednak wciążCzytaj dalej „Moja piąta…”
Lekko ciężkawe słowa…
Lekko ciężkawe słowaWypowiadane nad ranem…Lekkie bo z taką łatwościąZ gardzieli wciąż wypluwane… Lekkie bo bez podpisuPo ciemku z workiem na głowie,Lekkie bo takie zimne,Bo z kłamstwem w czynie i słowie .. Ciężkie bo z worem obłudyDźwiganym raźnie na plecach ,Cieżkie bo umysł szalonyTak łatwo ludzi ośmiesza… Ciężkie bo z błędem na błędzieCzytanym bez zrozumienia,Słowa lekkawoCzytaj dalej „Lekko ciężkawe słowa…”
Dałaś mi…
Dałaś mi Twoje zielone..W moim zielonym skąpaneDałaś radość co tańczyI serce w zielone ubrane. Podarowałaś mi strojeOd walca i od ChopinaI od stawania na palcachI od wiecznego tworzenia… Zapakowałaś w woaleZwiewne marzeń tęsknotyI ułożyłaś w zielonymI dodawałaś ochoty… Czuję zielone najczulejNim rozpalam ognisko,Płomień we mnie zielonyI wszystko to ze mnie wszystko… Gra dusza wciąż memuCzytaj dalej „Dałaś mi…”
Smaki nieba…
Niebo smakuje dziecięcym uśmiechemI echem, cudownym echemI piernikami na świętaI tym czego już nie pamiętasz… Niebo smakuje inaczejZnaczy więcej niż znaczyUnosi wysoko nad ziemią Tańczy,gdy wszyscy się śmieją .. Smakuje łakociami dobrociZłoci się gdy o coś prosi,W kieszeniach nosi guzikiBy nie zapominać o niczym.. Niebo – koloru dziecięcych oczuI łez wzruszenia i bólu..Spotkasz je bliskoCzytaj dalej „Smaki nieba…”
