Kolejne i wciąż osiemnaste…

Dziś obchodzisz kolejne …
A wciąż swe osiemnaste…
Choć niebo patrzy z zazdrością..
Na ziemi też nieco ciaśniej.

Bo przecież nie sposób zapomnieć
Nie sposób również spamietać
Księgi Twe wyśpiewane
I duszy nie sedno a sedna…!

Tkliwość ma zapach frezji
Odbitych w Twoich źrenicach,
A kiedy o piękno świat pytam…?
To jakby o Ciebie wciąż pytać…!

Strofy pełne po brzegi
Smakują na słodko i słono…
Anielskość w ciele kobiety
Kobiecość tak wymarzona…

Życzę Tobie o świcie
I kiedy gwiazdy na niebie…
Tego czego wciąż pragniesz…
Najlepszego dla Ciebie…

Z najserdeczniejszymi życzeniami dla Agnieszki Tok

Zdjęcie z zasobów Jubilatki…

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Dodaj komentarz