Perły dwie…

Znów odszukałeś w popieleDwie perły mej codziennościSzepcząc że to tak niewieleŻe radość odeszła gdzieś w gości… Trzymałeś w drżących swych dłoniachTo cudem odkryte przez CiebieTo Twoje i moje na chwilęO czym powinnam już wiedzieć… Znów opowiadasz historięO tamtych ludziach z ulicyO echu co dzielnie wtórujeChoć los codziennością swą skrzeczy… Z zapewnień które w twej garściPobladłyCzytaj dalej „Perły dwie…”

Ile to już lat…

Podtytuł: Dla Mamy Ile to już lat, Mamo…Otwierasz drzwi swego serca…Troski upinasz we włosachGdy nikt nań właśnie nie zerka… Ile to lat, twoich Mamo…Wypowiadasz bezgłośnie…Tamto znów zapomniane…Ochrypłe po długiej wiośnie… Ile to lat, ludzkich wspomnieńO tym, co echem się rodziZ szeptów wielkiej miłościW lawinach uczuć powodzi… Ile to Mamo lat ziemskichNadziei twych kalendarzy…Że słońce oCzytaj dalej „Ile to już lat…”

Wigilijna kolęa…

Zaśpiewaj mi z nieba kolędęO codzienności twej duszyO kruszynach łaskawychI o stadach poruszeń… Zaśpiewaj kolędę od śwituNie czekaj na gwiazdę tę pierwsząTam u Ciebie i za dniaWszystkie gwiazdy to jedność…. Graj najgłośniej by z czasemMuzyka na ziemię trafiła,Dla tych, co tu pozostaliKtórym ziemia wciąż miła… Dotykaj strun tych najczulszychTych od echa obietnicWielu z Tobą uCzytaj dalej „Wigilijna kolęa…”

Siwa kolęda…

Przysiadła kolęda na proguZmęczona, starsza i siwa…Ta która szuka sposobuGdy sił coraz więcej ubywa… Przysiadła kolęda ta cichaSkromna o zmroku płacząca,Tej której nikt już nie wzywaNawet w zimowych miesiącach… Przysiadła kolęda zaczekańDrżących ramion i dłoni,Tego, co od zatęsknieniaNawet i Bóg nie ochronił…. Przysiadła kolęda słów pierwszychZatartych obrazów przy stole….Tej pastorałki dziecięcejTej która czeka na kolej…Czytaj dalej „Siwa kolęda…”

Miłości miłość…

Na horyzoncie cierpkich myśliZnalazłam słowa zapomnianePo drugiej stronie świt się ziściłFortepianowe czarno białe… I wyzbierałam ze słów twoichTe unoszące ponad nieboTe które nigdy nie pytają…Po co, i kiedy, skąd, dlaczego…!?? I wyszeptałeś jakbyś jeszcze..Zapomniał palta, kapelusza…Czy już mówiłem – jesteś wszystkim…Wszystkim, co za dnia świat porusza … I wzięłam w obie swoje dłonieTo wyszeptane oCzytaj dalej „Miłości miłość…”

Na serca dnie…

Poukładałam na dnie sercaChwile tej naszej codzienności,Twoje spojrzenia, moje słowa …Gwar naszych bliskich, cudnych gości… Gdzieś spod poduszki, sny zbolałeCiągną wspomnienia za swe sznurki,I ciągle jakby brakowało…Dwóch szklanych szkiełek z drugiej półki… Szuflada moim oceanemA moje dłonie barką rzewną…Tyś nawigator, tak to czuję…Nie, już nie czuję, wiem na pewno….! Pytam o tamte dokumentyKtórych odnaleźć dziśCzytaj dalej „Na serca dnie…”

Nie zostawia się serca na święta…

Nie zostawia się serca na świętaPod zmokniętą stertą liści…Nie ogłusza bezdźwięczną kolędąNawet wtedy gdy sen się nie ziścił…Nie odchudza się serca na święta,Odklejając kolejne ramiona …Przybieżeli to wciąż znaczy przyszli…Nawet śmierć tego dnia nie pokona…Nie oszczędza się serca schładzając…Zimne ognie trwają przez chwilę…Jeden dzień, jeden rok, jedna zamieć…Tamte szepty jak wonne motyle…Nie ogłusza się sercaCzytaj dalej „Nie zostawia się serca na święta…”

Łzy…

Łzy…Ile ważą łzy Boże…????Łzy kobiety i żony…A ile dzieci i wnuków….???Tych łez wciąż Takiś spragniony….? To nie ten czas, nie to miejsce…To nasz Komandor wszechmocny!!!Dla niego wachta na morzuI każdy dyżur – ten nocny….!!! Nie odbieraj nam BożeW pół serca, w pół drogi na ziemi…Człowieka, który radościRozdawał w ludzkiej przestrzeni…!! On żył tak pięknie dlaCzytaj dalej „Łzy…”

Ludożercy… Ilu nas pozostanie, a może cały świat zniknie ..???W gąszczu trywialnych potrzeb, w osłej od tęsknot malignie…Ilu będzie pamiętać o urodzinach Jakuba…,A ilu zapyta gdy spadnie z ostatnich przysiąg, ta druga… Lustra pociemniały przebiegle,Odbić w nich dawno brak…Jedno powtarza się staleJedno żałosne: no jak??? Słowa w tym żmijowisku,Taplają się w bezkresie toni…Żarliwość podłej odsłonyPędziCzytaj dalej

Na zawsze…

Na zawsze – waży tak dużoI brodzi po kostki w kałużach,Na zawsze – nie spóźnia się nigdyChoćby dopadła go burza …! Na zawsze – liczy od nowaStracone dni i minuty,Dba o cudze jak swojeChoćby za małe miał buty…! Na zawsze- rozkłada parasolGdy moknie dusza i serceUkłada rzewne melodieJak w kinie, jak w starej piosence…! NaCzytaj dalej „Na zawsze…”