Podotykałaś….

Podotykałaś nieba Marzeno Marzena ŻakUdało się Tobie, sfotografować duszę mego dziecka….Jesteś N I E S A M O W I T A !!!!!!!!!!!!!!!! Uniosła się dusza ku niebuNim oddech w piersi się zjawił,Wciąż niewiadomo czemu…I kto, cud ten dzisiaj sprawił…. Wiruje ziemia i nieboW odwiecznym tańcu miłości,Cuda rozdajesz Marzeno !!!!I w cudach Gonia wciąż gości…!!!!Czytaj dalej „Podotykałaś….”

Czyja…???

Na polnej drodze, wrzosy wyrosłySiostrzane smutki rozstań przyjaciół,Tam gdzie byliśmy, trawy i sosny,Chwytają wraz z wiatrem nasz lepszy nastrój… Wirują w tańcu, cudze westchnieniaWczoraj o tobie tyle myślałamJesteś tak żywy w moich wspomnieniach,Lato, dziś wrzosy od ciebie dostałam… Królują łany tęsknych fioletówMelodie rzewne echo wybija,Czyj jesteś powiedz, powtórz po stkokroć!!!I czyja jestem, czyżby niczyja…???(AD.)

Nie zdążyłam…

Nie zdążyłam do Ciebie Siostrzyczko…Biegłam, rwało się serce do CiebieByłaś zawsze przy mnie tak blisko…Bóg zapomniał, czy nie chciał powiedzieć…? Nie zdążyłam i czasu mi brakło,By przytulić Cię po raz ostatni,Zgasło słońce i światlo już zgasłoTylko serce tak strasznie wciąż krwawi… Nie zdążyłam do Ciebie Siostrzyczko,Choć pamiętam każde Twe słowo,We fiołkowych snach widzę CiebieByłaś megoCzytaj dalej „Nie zdążyłam…”

Na kamieniu…

A na kamieniu dziecko śpi,Śnią mu się sny wciąż oniemiałe,Milczą radości, milczysz tyŻycie nie bywa doskonałe…??? A na kamieniu dziecko śpi,Przytula się do piersi głazu…A na to wszystko patrzysz ty,I Bóg wciąż patrzy z kamienną twarzą!!! A na kamieniu dziecko śpi…Nie ma dziś przy nim czułych dłoni,Oziębłe twarze, zimne snyKto to maleństwo dziś obroni….??? ACzytaj dalej „Na kamieniu…”

To nie Tak, miało być…💔💔

Dziś rozmawiałam z Agatą, Jej słowa: To nie tak miało być, nie dały mi spokoju…. To nie tak miało byćŚmiech miał mieszkać w naszym domuMiałeś trzymać mnie za rękę,Chciałam Tobie jeszcze pomóc… Twoje słowa w moim sercu,Korzeniami wiecznie żywe,Już nie bije Twoje serce,Twoje kroki takie chciwe… Nie zabieraj mi mój losie,Dni i godzin tych spragnionych,WschodówCzytaj dalej „To nie Tak, miało być…💔💔”

Czuję…

Podotykałaś mego sercaSłów pierwszych rozedrganych wielceJestem w twych wierszach, na kobiercachSkładam dwa światy, moje serce… Podotykałam rzeki marzeńU źródła bólu i goryczyReżyser ze mnie wielu zdarzeńGdzieś pośród wrzosu serce krzyczy…. Jadłam marzenia na śniadanieOpowiadając światu siebie,Budziłam się ze łzami w oczachSzepcząc o siódmym, ósmym niebie…. Zbierałam łzy do kapelusza,W plecaku goszcząc świata skrawekCzułam, ty wieszCzytaj dalej „Czuję…”

Za późno…

Oplotę Ciebie nicią westchnieńI ponaznaczam swe marzenia,Niech kiedy słońce wcześnie wstanie,Nuty powstaną w światlocieniach…. Preludium rosy, wiatru łkanieNiech nie zabiera mej miłości,Co nam zostanie gdy odejdziesz?Bóg nas zaprasza tutaj w gości… Patrzę dziś w twoje blade oczyTęsknota w zakamarkach szepce,Czuję niedosyt, aż po kościCzuje że chciałabym coś jeszcze … Za poźno krzyczysz do mnie Panie..JużCzytaj dalej „Za późno…”

Litania o zdrowie dla Nadii do Matki Bożej Leśnej…

Matko Boża Jedyna,. Uproś u swego SynaDar największy dla Dziecka, W Tobie nasza ucieczka. Panno cudna jedyna, Tak się modlitwa zaczyna,Wejrzyj na Nadię, Twe dzieckoOna tu, niedaleko…. Pani niebieska, łaskawaDziś taka pilna jest sprawa,Nadia Cię potrzebuje,Prosimy, Przecież Ty to rozumiesz … Matko Boga i LudziUsłysz nasze błaganie,Ześlij łaskę dla dziecka,Niech zaraz cud się tu stanie…Czytaj dalej „Litania o zdrowie dla Nadii do Matki Bożej Leśnej…”

Aksamity szczęścia…

Spod zaciśniętych mocno powiekSpływają sny wciąż strumieniami,I mało kto się o tym dowie,Jak trudno żyć, gdy serce krwawi… Marzenia nie są oczywisteMienią się tęczy kolorami,Modlitwa pierwsza jest o zdrowieA ta kolejna o aksamit…. Tym aksamitem tak puszystymChciałam wyścielić Waszą drogę,Aby już nigdy, nikt nie zraniłSerca Waszego w złą pogodę…! W życiu tak trudno zyskać słońce,CzęściejCzytaj dalej „Aksamity szczęścia…”

###

Nie zauważasz moich łezBo tobie wolno, żyć jak chcesz,Rozdawać to co nie rozdaneI zapominać już nad ranem…. Wciąż nie rozumiesz, czy udajesz?Że boli to, co światu dajesz,Że słowa rozdrapują rany,Choć ty, w swym słowie zakochany…. Odbicie w lustrze, mój bliźniaku…Co z tobą, gdzie nasz wspólny nastrój??Czyżbyś zapomniał o niedzieliA twe przysięgi diabli wzięli…? Kiedy dostrzegaszCzytaj dalej „###”