Wyspowiadał się polny kamieńProsząc świat o wybaczenie…Za czwartkową duszy swej zamiećI kolejne z własnych, pragnienie…! Oddał wszystko, co było mu daneKażdy dźwięk, co nań chwilę spoczywał…Każdą troskę, co lgnęła do niegoChoćby była najbardziej zjadliwa… Za radości przeprosił dwa razy…Licząc więcej nie znalazł u siebieI za niebo, co wiecznie kapałoI za innych, w tym również zaCzytaj dalej „Kiedy kamień…”
Archiwa autora: annadruszcz
A gdyby…
Gdybym miała zapomnieć…, to jutra nie chcę pamiętać…Tamto wczorajsze przy Tobie, to mej cudowności są święta…Gdybym miała nie poznać, nie poczuć, i nie policzyć, to wszystko, co jest nieznane-Niech rodzi się łzą tajemnicy… Gdybym miała nie słyszeć, to niech to będzie jutrzejsze…Niech nuty milkną samotnie, o jeden ludzki żal , lżejsze…I zimne, samotne klawisze, niedotykaneCzytaj dalej „A gdyby…”
Oddam…
Oddam czucie swe, w dobre ręceAlbo schowek po twoich ramionachI niczego nie pragnąc więcejBędę uczyć się jak wiatr ten pokonać… Tak zwyczajnie odejdę od tegoCo nie warte mych odpowiedzi,Przyzwoicie nie spytam dlaczego…?Bez słuchania życia spowiedzi… I zupełnie bez wiary i troskiZa to z lekką nutą fantazjiBędę struną figlarną, życiowąKalendarze ospałe wciąż drażnić… Zajmę się kolorami,Czytaj dalej „Oddam…”
Usiadłam…
Usiadłam jak siadają kobiety, zwyczajnie pod słońce niestety…Później zaczęłam rozbierać,Próżne historie do zera…Czas znów nie chciał nam służyćI po swojemu odkurzył,Tamto co nutą żałosną,Zapadło w serca twe okno…Drżące dłonie i serce, co rusz budziły wspomnienia,Na dźwięk matczynego żaluCo przez przypadki odmienia…Miłość, troskę i dotyk…I włosów figlarne wojażeI listę największych przygód,I stosy najczulszych marzeń…Widzę piękną kobietą,Czytaj dalej „Usiadłam…”
Bilet, co się zgubić chciał…
Tak naprawdę to już nie pamiętamCzy to wszystko się jednak zdarzyło,Peron siódmy, pociąg i świętaNa walizkach od łez zmokła miłość… Partia szachów na dworcu w WałbrzychuPeron letni , co pachniał tęsknotą,Filiżanka, wciąż lustro kusiłaTamten uśmiech cenniejszy niż złoto… Wyliczanka przeszkód, co żyłyW pamiętnikach o pierwszym spojrzeniu,Blask samotny, co chciał podróżowaćChoć zapomniał o świata istnieniu… ZagubionyCzytaj dalej „Bilet, co się zgubić chciał…”
Kartka papieru…
Zostawiłaś mnie z kartką papieruW kilku miejscach przemokłą i drżącą …Jakby właśnie w tej jednej chwiliKtoś obiecał sen kilku wątkom… Dwie chusteczki i trzy tajemniceI tęsknota, co nie ma mieszkania…I zegarek i krople księżycaI zaległe do Boga błagania… Słowa, które urosły do niebaChoć to niebo dziś z piekłem się brata…Cudze wciąż ważniejsze od twegoCztery wiosny,Czytaj dalej „Kartka papieru…”
…. Jesteś łabędziem, zapytał…Skąd takie wnioski? Są twoje…?Płynę przez życie samotnie…Gwieździstych nocy się boję… Jesteś łabędziem, zapytam…A ja powtórzę odpowiedź…Czasami drżę od podmuchuTylko trawy są moje… Jesteś łabędziem, co pyta…?Rodząc swe odpowiedzi…Jak z niebytu powstałe…W czasie duszy zamieci… Jesteś łabędziem, zranionym…?Straciłeś kogoś bliskiego…?Wciąż czuję ten dotykOn chroni od zła wszelakiego… To kim jesteś naprawdę…?Ptakiem, człowiekiem,Czytaj dalej
Czas…
Cóż ja poradzę na to, że szczeście się liczy na dwa …Anioł przysnął nad chatą, niech śpi, niech miłość tam trwa…Dwa razy więcej radości, upycham w mej siatce z żyłki,I czasu nie chcę marnować, na Twoje Boże, pomyłki… Tak, wiem, że jak się wciąż nie ma…., lecz po co od razu tak….??!Świat nauczył się zmieniać,Czytaj dalej „Czas…”
Łzy z naszej ulicy…
Pozbierałam łzy z naszej ulicyTe, co słone przestały być za dniaTym, co krzyk już tęsknot nie liczyI te, które poszły do diabła… Rozpaliłam ogień w kominkuDla zbolałych od czekań miesięcy,Wykruszyłam z nich iskrę dla ogniaKiedy nikt im nie patrzył na ręce… Zanuciłam najpiękniej tym w rogu…Co od dawna słońca nie widzą…Dokleiłam im chwałę BogaChoć odCzytaj dalej „Łzy z naszej ulicy…”
W zapomnieniu, zapomniałam…
Zapomniałam zapomnieć, cóż z tego…Ile słów ginie gdzieś bezpowrotnie…I to moje bezpańskie: dlaczego…?Wciąż wystaje pod twym Bożym oknem… Zapomniałam pamiętać przez chwilę…W budlejowych motyli spotkaniach,Choć pamiętam, że ludzie tam żyli…Bez pamięci ktoś chmury przeganiał….? Zapomniałam płakać na deszczuŁzy pasują do kropel tych z nieba …Tylko jakoś nie wszystko i wszystkim…I mi także łez tamtych nieCzytaj dalej „W zapomnieniu, zapomniałam…”
