I obiecuję że na zawsze…

I obiecuję, że na zawszeChoć zawsze mieści się w Twych dłoniach,Tęskne tęsknoty -je ugłaszczęPrzy słowach mój i tylko moja…!!! Czy nazywałem to, co w sercu..?Z metką zszarzałej codzienności..By uśmiech rodził swe korzenieNa połoninach cierpliwości… A dłonie, czy je tak kochałem…?By drżenie było im wciąż obce?A usta, czy je wychowałemDo nut co tworzą raju koncert… CzyCzytaj dalej „I obiecuję że na zawsze…”

W podziękowaniu…

Jest takie miejsce na ziemiA szczerze, to chyba dwaZa które warto dziekowaćChoćby poszumem traw… Są Tacy Ludzie, wciąż jeszczeKtórzy są obietnicą,Nadzieją na dróg rozstajachI kołysanką na przyszłość… Bywają takie źreniceKtóre na swoich ołtarzach,Wciąż opiekują się życiemBo życiu, też coś się zdarza… Są takie dłonie wijąceCo plotą kosze swych ramionI choć najbardziej cierpiące,Szukać wciąż nie przestają…Czytaj dalej „W podziękowaniu…”

Nienawiść, przykazanie z piekła rodem…

Gdzie się rodzi nienawiśćKto nią serce swe karmi…?Zrodzony z matki tak mówi…!?!Dzieli na białych i czarnych… Czy serce bije kolorem…?I niewłaściwy zabija…A niebo kogo przyjmuje…Można krew krwią zapijać…!!! Ile minut potrzebaBy nienawiść urosłaA ile by miłość kwitłaI ktoś na ziemi pozostał…(AD ) Z dedykacją dla Pani Magdaleny Kalembnik, która gładzi ślady na piasku….

Czas…

Kochaj…. Nim świt…,Nim deszcz,,.,Nim gwiazdy…,Zupełnie bez okazji…I trzymaj wciąż za rękę,Nie odchodź nigdy więcej!Rozdawaj dni, tygodniom,Miesiącom zaś wciąż lata,Zupełnie tak bez końca…I nic już nie chciej za to…Zaparzaj w filiżankachHistorie wyjątkowe,I kuś świata koloremNiezdrowe, wielkim zdrowiem …!!!Posypkę stwórz na co dzieńNie tylko tak od Święta,I odkurz, zakurzoneNiech świt raz zapamięta…!!! I maluj…,Tańcz….,I śpiewaj,I krzycz nimCzytaj dalej „Czas…”

W piekielnym bagnie …

Ktoś powyrywał serca A wraz z nimi i duszęNa próżno szukać człowiekaI jego wielkich poruszeń…. Ktoś powykręcał dłonieI oczom zakazał łzy gościćOdebrał ziarno, po ziarnieNajmniejszy objaw czułości .. I nogi ktoś poodrywałByś nigdy człowieka nie sptkałZakazał radości się rodzićI grać wciąż w totolotka … I roślin zakazał hodowaćMiast roślin ( -hować- ) potworyI nienawidzieć takCzytaj dalej „W piekielnym bagnie …”

Pomiędzy…

Nie ma większej wartości Niż ta utkwiona pomiędzy… Najdłuższy, czuły, widzialny, Kawałek tajemnej przędzy… To co przysiadło w przestrzeni,. Choć zawieszone w niebycie,Wzbija się kluczem stubarwnymUnosząc życie nad życie… Echo wtóruje mu czasemMuskając leniwie policzki,Zaspane, mgliste, drażniąceTakie nie wszystko o wszystkim… Wiatr miłośnik przestworzyPorywa i w jasyr oddaje…Zaprasza, dziękując po stokroćStokroć pomiędzy rozstaje…

Szczęściem pijana…

Spakuję resztki pachnące, Tobą, domem i snami…Wyruszę w daleką podróż, tę która duszę tak mami…Pośród znajomych ścieżyn, odszukam tę zapomnianą,By wciąż nie było jej smutno, by czuła się nadal kochaną… Daleko nam czasem, choć blisko, i ludzie są choć ich nie ma…I dłonie pragną wciąż bardziej, tego własnego nieba ..Odszukam skrawek po skrawku i oddamCzytaj dalej „Szczęściem pijana…”

O zakład idę…

Założę się z Tobą, me szczęście. Że drogi mej nie spamiętasz,Czasem we śnie mnie odwiedzasz,Lecz kto by to zapamiętał…? O zakład idę ja z TobąŻe miniesz próg mego domu,Wiatrem wciąż popędzaneChłodem wielu powodów… W ludzkich źrenicach się skrywaszTam okna twojego świata,Otwierasz je gdy wypływaszW bezmiarze uczuć i lata… Czułości ogniem rozpalaszDodajesz szczyptę muzyki,Nie liczysz wspomnień,Czytaj dalej „O zakład idę…”

Mały, Wielki, Niusiny…

Kiedy się rodzi mały dzwonTen od wielkiego życia!Te inne milczą, no bo jakMówić, gdy mały zachwyca…!!! Ten mały pierwszym pośród nichMa wielką misję do spełnieniaBo kiedy życie wygra znówOn się na nowo rozpromienia….! Szepcze już o nim cały światŻe tam w bydgoskiej gdzieś kliniceBije Ten mały, Wielki dzwonA wraz z tym dzwonem ludzkie życie! JegoCzytaj dalej „Mały, Wielki, Niusiny…”

Życia dzwon…

Tam na oddziale bije dzwonTaki serdeczny serca ton,Gdy życie wygra wielką walkęGdy słońce mruczy kołysankę… Ten dzwon nie jedno serce maMaleńkie serca dobrze zna,Zna i wciąż wspiera drżące dłonie,Te które trwają na ziemi stronie! Na ziemi nie ma większego dzwonuTen Zygmuntowski nadaje tonu,Temu, co dzwoni na wielką chwałęGdy małe życie jest ocalałe!!! Wielu się pyta,Czytaj dalej „Życia dzwon…”