12 października…

Na skrzyżowaniu wielu twych światów,Gdzieś wśród wygasłych marzeń,Tkliwość pobladła cichutko chlipie,Klejąc okruchy swych pragnień… Kiedy na karcie tej z kalendarza,Szczególna pojawia się data,Wracają wspomnienia jak dzieci z obozu,Pusto, choć pełna twa chata… Niby we środę jadłeś kolację,A środa czy była wczoraj?Tamto uciekło w natłoku zdarzeń,A miłość czy była wyśniona? Jeszcze w oddali czujesz to drżenie,ToCzytaj dalej „12 października…”

Napotkany Człowiek…

Umówiłam się na samotność,Dokonując wyboru pierwszego,Może chciałam nieco odpocząć,Może szukać raz straconego. Nasłuchując wiatru od morza,Szumu myśli splątanych niedbale,Wpadłam wprost do mieszkania Doroty,Do jej oczu, dłoni i szaleństw… Napotkany Człowiek, co umie,Nazwać szczęście na cześć innych ludzi,Ukołysać ból niepokorny,Zaczarować, odnaleźć, nie zgubić… Dla niej morze gra swe uwertury,Rozpoczyna koncert serdeczny,Przy Niej Jesteś i stajesz sięCzytaj dalej „Napotkany Człowiek…”

Przez otwarte drzwi…

A kiedy rano drzwi otworzę,Zabiorę z sobą twe spojrzenie,Soczystość twoich pięknych oczu,I zapomniane ich westchnienie. A kiedy rano spojrzę w niebo,Ze snów ułożę autostradę,Kiedy się z tobą znów zamienięW pogoni tamtych sennych marzeń! Wykupię bilet w jedną stronę,Do szczęścia, morza fal wezbranych,Opowiem o tym, czego żal mi.A może jesteś zakochany…? Już nie pamiętam tamtych oczu,PrawieCzytaj dalej „Przez otwarte drzwi…”

Dla Ciebie… albo reklamacja pocztowa….

Listonosz przyniósł telegram,Nie witam się z panem, lecz żegnam,Od progu zadaję pytanie,Ile pan za to dostaje? Ile za wieści radosne,Te o miłości i wiośnie,I o spotkaniu kochanków,Gdzieś tam o wczesnym poranku. Ile za  piątkę w dzienniku,A za okrzyki po cichu,Ile za słońca promienie,A za mnie, a ile za Ciebie??? Nie chcę tej wiadomości,Ani piekielnej szczerości,ŻeCzytaj dalej „Dla Ciebie… albo reklamacja pocztowa….”

Może to miłość…

Kawałek nieba oddaję,Ten w którym słońce zamieszka,Z liści ułożę me listy,Jak Pani Agnieszka Osiecka… Dodam wschody po rosie,I czułe zachody nad Sanem,I Ciebie dodam i Siebie,I to co już zapisane…. W błękitnych księgach czułości,Zawrę Twe pierwsze słowa,Ja Ciebie też bardzo kocham,I śnić tak będziemy od nowa… Muzyczną oprawę chwili,Ułoży wiatr ten w oddali,Szczęśliwa loteria niebieskaICzytaj dalej „Może to miłość…”

Pokonferencyjny almanach….

Szlachetność ma barwę chabrową,Jowity dłonie, jej serce,Pachnie konferencją dzisiejszą,Czy można chcieć czegoś więcej…. Azymut raz czule obrany,Co roku gromadzi serc tyle,Bieżą pomimo kłopotów,Chcą zatrzymać tę chwilę! Jak można częstować dobrocią,By jej przybywało w nadmiarze,Marzenia w koszach układać,Malować uśmiech na twarzy… I można być ogrodnikiem,Sadzić i pielęgnować,A jak przygarnąć serc tyle?I światy im wszystkim cerować? MalowaćCzytaj dalej „Pokonferencyjny almanach….”

Rysiowi…

Odjechał ostatni pociąg,Z Dyżurnym w pierwszym wagonie,Bezdusznie pośpieszny i głośny,Mógł przecież ominąć tę stronę… Nikt nie czytał rozkładu,I nie chciał połączenia takiego,Było czerwone światło,Dlaczego Panie, dlaczego??? Od zawsze pamiętam Te oczy,Ludzkie i ciepłe szalenie,I kiedy patrzył na Asię,To świat wokół cały zieleniał! Nie zapomnę obrazu,Plac nad basenem i święto,Rysiu trzymający parasol,I Asia tak uśmiechnięta… ByłCzytaj dalej „Rysiowi…”

Antoni, ten który gwiazdy rozdaje…

Za dnia gwiazdy z nieba spadają,Wprost w rozłożone ramiona,Jak tchnienie życia najpierwsze,Jak dobroć i miłość zielona. Mój Antoś nazbierał w kieszenie,Uśmiechów i głasków dwa kila,Ku memu zdziwieniu wielkiemu,Rozdaje to, co otrzymał! Wypowiedziane życzenie, Trafiło do Antoniego,A On jak Największy Przyjaciel,Zadbał, o przyjaciela swojego… Szczęśliwy taki pedagog,Co zbiera najczulsze dary,Jednego dnia gwiazdka z nieba,Dobroć, miłość i czary…!Czytaj dalej „Antoni, ten który gwiazdy rozdaje…”

Nie żyje Chłopiec…

Po mojej stronie jak trzeba,Tylko brakuje chleba,I oczu, dłoni i serca…I zawiść wciąż tutaj zerka! Po mojej stronie jak trzeba,Tylko głowę odwracam,Taka to służba, nie praca!Nie widzieć jak dziecię umiera…A mnie proszę Pana cholera i złość bierze wielce ogromna,Wszak kiedyś się Pan gdzieś z nim spotka… Oko w oko z Tym Bogiem,Co rano i wCzytaj dalej „Nie żyje Chłopiec…”

Bez Ciebie…

Sześć świąt bez Ciebie już było,Pytasz czy coś się zmieniło?Czy dalej sypie tu śniegiem,Mamo,Co jeszcze chciałabyś wiedzieć? Twa wnuczka już taka dorosła,W niej Twoja postać wyniosła,Płynąca wbrew wirom i burzom,Widzę w Niej Ciebie, tak dużo… Dziś wstałam później niż wczoraj,Może znów będę chora?A może to tylko lenistwo…,Podpowiedz,Ty zawsze wiedziałaś to wszystko. Najgorzej, gdy deszcz wCzytaj dalej „Bez Ciebie…”