Tak sobie siedzi Anioł pod strzechą,Oczy zasłania, niewierzącMożna tak kochać przez całe życie,I nie otrzymać niczego?? Czy można żalem karmić swe serce,Rozdawać razy swej głowie,Czy można usiąść i porozmawiać,Z sobą o samym sobie…. Albo przez chwilę spróbować zasnąć,Odłożyć ból pod poduszkę,Czy wtedy zdarzą się sny kolorowe,Czy będziesz móc wreszcie uciec…? Jak dziś wygląda, to TwojeCzytaj dalej „Ten, który oczy przysłania..”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Michałowickie Tango…
Pod Warszawą w pewnej wsi,Tylko Tango Im się śni,Pani ciągnie chłopca swego,Zatańcz ze mną mój kolego! Kiedy rankiem wstaje świat,,Tańczy ojciec, tańczy brat,Cała gmina tańczy sobie,Michałowic to odpowiedź! Nasza Renia wiedzie prym,Trzyma ramę, czuje rytm,Warto ćwiczyć taniec ten,Serca takt, obudził zew! Więc kto żyw, nie czekaj proszę,Ze stóp ściągnij swe bambosze,Załóż piękne pantofelki,To Twój czas,Czytaj dalej „Michałowickie Tango…”
Janusz Korczak – Przyjaciel
Zostałam poproszona o napisanie wiersza dla Przedszkolaków, To ogromne wyzwanie i nie skrywam wielkie wyróżnienie.Wiersz miał powstać z okazji 10 – lecia nadania szkole imienia Janusza Korczaka i miał o Nim traktować. Z góry przepraszam Moje Kochane Przedszkolaki za wszystkie „sza”, „sze”, „szk” i inne takie utrudnienia… :)))). Wierzę jednak, iż w Waszym wykonaniu wszystkieCzytaj dalej „Janusz Korczak – Przyjaciel”
Małgoś…
Małgoś Ty bądź niedojrzała,Soczysta jak owoc wyśniony,Sięgaj po wszystko, co pragniesz,Niech duch Twój będzie spełniony! Niczego też nie odpuszczaj,Chyba że przyjdzie ochota,Walcz jak Ty to potrafisz,I buduj ze szczerego złota! Rozdawaj zbytki łaskawie,Tańcz w samo południe,Opalaj się nago na trawie,I śmiej się z losu przecudnie❣️❣️❣️❣️❣️❣️❣️
Cynamonowa Ewa…
Cynamonowa Ewa,Jest, kiedy nam jej potrzeba,Brązowa, ciepła, pachnącą..Z promieniami jesiennego słońca,Co w jej warkocze się wplotły,Głaszcząc potargane historie,Te zupełnie przemokłe,Jesienne,natchnione, samotne… Ile w Tobie jest Ciepła,Dobroci, co swym czarem urzekła?Przystanków dla tych najmniejszych,Ile w Tobie jest wierszy…? Prostujesz to co dalekie,Łzy nad rozlanym mlekiemOcierasz,A kiedy bierze cholera,Zaczynasz spokojnie od zera,Dodając to co zostało,I nigdy nieCzytaj dalej „Cynamonowa Ewa…”
…
Głuche uszy, ślepe oczy,Skamieniałe dawno serce,Ludzkie losy tak powszednie,Że pobladły w poniewierce… Krzyk, jak szelest nic nie znaczy,Łzy, deszczowe przypomnienie,Dłonie rwące pazurami,Od westchnienia do westchnienia…! Zimno,Choć tu wszędzie ocieplenie,Ciemno,W blasku fleszy ogłupiałych,Tyko tętno chce podkreślić,Amplitudę doskonałych…!
Cud na Krajnie…
Tam na Krajnie rośnie cud!Nie jest nim ten pszczeli miód,Są nim dłonie wielu Ludzi,Jest nim serce co obudzi,Tych co dawno zapomnieli,Oni żyją bez niedzieli,Bez soboty o poranku,Bez spotkania tych kochanków,Co miast gładzić własne ciała…Miłość wszak jest doskonała,Oni karmią własnym sercem,Choć ich własne też w rozterce,Tak już dawno, o północy,We dnie no i późno w nocy,NieCzytaj dalej „Cud na Krajnie…”
Pytanie o szczęście…
Zapytam Ciebie o szczęście,Czy zapach ma tamtych goździków?Dawanych drżącymi dłońmi,Na palcach nieco po cichu…. Zapytam Ciebie o szczęście,Czy ma kolorową sukienkę?Czy nosi koronki czy perły?Na znak życiowej loterii… Zapytam Ciebie o szczęście,Czy biegnie, czy idzie dostojnie?Czy głowę unosi ku słońcu?I patrzy nań, mimowolnie…. Zapytam Ciebie o kolor,W jaki się szczęście obleka?Czy niebo nosi na sobie?CzyCzytaj dalej „Pytanie o szczęście…”
Grzybobranie, a może spacer z Katarzyną…
Kiedy spotykasz na swej drodze,Człowiecze oczy bez zazdrości,To chciałbyś co dzień, tak szczęśliwie,Ten cudny obraz w sercu gościć! Kiedy spotykasz czułe dłonie,Co miast wydzierać, niosą dary,Przecierasz oczy ze zdumienia,Ciesząc się,Poprawiasz własne okulary. Kiedy spotykasz na swej drodze,Serce tak czułe niczym lakmus,To pędzisz doń , tęsnisz szalenie,Ono tak czule zmienia nastrój. Lecz kiedy spotkasz na swejCzytaj dalej „Grzybobranie, a może spacer z Katarzyną…”
Babciu…
Zupełnie Ciebie już nie czuję,I głosu Twego nie pamiętam,Urwane nici mej pamięci,Sny te o Tobie jasne pęta… Miałam lat cztery, potem siedem i może nawet jedenaście,Gdy Twa obecność była święta!Jedno po drugim z czułych zdarzeń… Na próżno szukam Twego listu,I fotografię czas utracił,Na górze róże w pamiętniku,Z kącika łzy bezpańskie kapią… Wiem i tak czujęCzytaj dalej „Babciu…”
