Nie umiera się przecież dwa razy…Nie ma czego ponownie się bać,Czasem tylko liczyć wystarczy…Kiedy śniło się ten ostatni raz… Nie umiera się przecież dwa razy…I dwa życia Bogu nie w smak…Pierwsze bywa ostatnim od razuChoćby z marnych marniejszym był ślad…. Nie umiera się przecież dwa razy…I kalendarz nie działa w spak…Oddam swoje z pewnością wydarzeń…OddamCzytaj dalej „Nie umiera się przecież dwa razy…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Kołysanka…
Uchylę okno jak zawsze,Gdy późno wracałaś do domu,Marzeniom rozpalę latarnie,Co w sercach po wieki zapłoną… Młodzieńczym kolorem snów TwoichOplotę stos kalendarzy,By to, co się zdarzyło,Nie mogło nigdy się zdarzyć… Odpowiem na Twe pytania,Co w księgach po wieki zaklęte,A jeśli to nie wystarczy,Skradnę niebu piosenkę… W koronach drzew ukolyszęTroski Twoje największeI sercu wyszeptam najczulsze…Tak bardzo kochamCzytaj dalej „Kołysanka…”
Dla Ciebie…
Jak mam powiedzieć, dziękuję…?Słowa wciąż papierowe…Bo jak dziękować za wszystkoZa uszy, serce za głowę…!!! Jak mam powiedzieć, dziękuję..?Gdy grzęźnie głos tuż nad piersią…Oczy, łzami zalane…Tysiące błagań na przejściu… Jak mam powiedzieć, dziękuję…?Słowo marne się staje…Wychodzi we mgle na rozstajeŚwiata już nie poznaje… Z daleka mniej widać , nie słychać…Puste wielkiego dzwony…I Ty i ja zCzytaj dalej „Dla Ciebie…”
Daruj mi…
I dla mnie poszukaj kamieniaNa sen i dzień najpiękniejszy,Zamiast bukietu kwiatówPomimo tysiąca wierszy… Niech będzie tak niezwyczajnyJak ty i twoje ramiona,Muzyką oblecz podarekNim świt podda się, nim dziś skona… Niech mówi mi wonne: dzień dobry,Przeciągle jak ty to tylko potrafisz,I dopomina się kawyPrzy starej swej fotografii… A potem zupełnie zwyczajnieNiech chwyci mnie mocno za rękęI mruczyCzytaj dalej „Daruj mi…”
Ty i ja…
Mówią, że nie ma drabiny, co łączy góry i niebo…A Ty ją wczoraj znalazłeś, choć nie wiem zupełnie dlaczego…?Mówią, że życie wciąż boli, a jak dziś tam w Twoim niebie?Czy tam też rosną w obłokach, szczyty o których Bóg nawet nie wie…? Będę się wspinał jak dawniej, i Ty się wspinaj Braciszku…Razem, Mateńka mówiła, żeCzytaj dalej „Ty i ja…”
Dziękuję…
Czasem zupełnie przypadkiemSpotykasz ziemskie Anioły,U ramion skrzydła im rosną,Świat staje się kolorowy… Czasem zupełnie przypadkiemDłoniom swe dłonie podają,Niczego w zamian nie pragnąc,Niczego też nie żądając… A kiedy zwyczajnie we środęOdbiorą telefon od Ciebie,Nieba skrawkiem otuląTych, co w wielkiej potrzebie. Dziękuję, ziemski Aniele,Za wczoraj, za jutro, za dziś…Ofiarowałeś nam siebie,Łatwiej teraz nam żyć.. W podziękowaniu dlaCzytaj dalej „Dziękuję…”
Od wczoraj…
Wszystko zaczynam od wczoraj…Bo wczoraj – żyje wciąż jeszcze,I dłonie, i Twoje oczy…Wczoraj biło Twe serce… Wczoraj było inaczej…Świat wciąż pachniał po Tobie,Zapomniałeś poczekać…?Skąd sił na dalszą mą drogę? Zimno tutaj bez Ciebie,Niebo myśli zamraża…A serce, czy można zamrozić..???By ból przestał wciąż je zarażać. Czas podparty pod brodęMilczy, wpatrzony w obłoki,I niebo, i ziemia, iCzytaj dalej „Od wczoraj…”
…,
O miłości…O szczęściu…O byciu….I o zaklinaniu czasu…Czasem o zaklinowanych obcasach w sytuacjach smolistego trwania…I jeszcze od snów nawlekania,I od wczorajszych zachwytów, co je szczerbatą łyżką zajadałam,Od zmian w stałości uniesień…Od zbawień i śmierci ogluchlej,Od słów, które obuchem..I od tych drżących na wietrze …I od tego kim jeszcze, że o Tobie i wciąż…Że tamten wciąż inny,Czytaj dalej „…,”
Litania dla Maryni…
Litania dla Maryni… Od świata i od ludzi…Od tego, co się gubi,Od tego, co milczy, gdy boli,Od łyżki i od soli,Od wieczornych wojaży,Od tego, co się zdarzyI tego , co niewydarzone,Od zdjęć nagle stworzonych,Od śpiewu i od tańca,Od wieczornego różańca,Od tęczy, co tak boliI od ludzkiej niedoli,Od radości po niebo,Od słów: po co, dlaczego?Od nocnychCzytaj dalej „Litania dla Maryni…”
Za…
Za delikatność twoich dłoni,Kiedy przesuwasz niestrudzenieKosmyk ten pierwszy, drugi, trzeci…Za twarz, co spełnia me życzenie … Za troskę w drzwiach, aby pamiętać I za pisanie twe o piątej,Za to, że czekasz na mnie staleW każdą sobotę albo piątek… Za to, gdy trzymam Cię za rękę,Tak cudnie kłamiesz bez pamięci…Za to, że święcisz dzień starawy,By rodziłCzytaj dalej „Za…”
