Bilet, co się zgubić chciał…

Tak naprawdę to już nie pamiętamCzy to wszystko się jednak zdarzyło,Peron siódmy, pociąg i świętaNa walizkach od łez zmokła miłość… Partia szachów na dworcu w WałbrzychuPeron letni , co pachniał tęsknotą,Filiżanka, wciąż lustro kusiłaTamten uśmiech cenniejszy niż złoto… Wyliczanka przeszkód, co żyłyW pamiętnikach o pierwszym spojrzeniu,Blask samotny, co chciał podróżowaćChoć zapomniał o świata istnieniu… ZagubionyCzytaj dalej „Bilet, co się zgubić chciał…”

Kartka papieru…

Zostawiłaś mnie z kartką papieruW kilku miejscach przemokłą i drżącą …Jakby właśnie w tej jednej chwiliKtoś obiecał sen kilku wątkom… Dwie chusteczki i trzy tajemniceI tęsknota, co nie ma mieszkania…I zegarek i krople księżycaI zaległe do Boga błagania… Słowa, które urosły do niebaChoć to niebo dziś z piekłem się brata…Cudze wciąż ważniejsze od twegoCztery wiosny,Czytaj dalej „Kartka papieru…”

…. Jesteś łabędziem, zapytał…Skąd takie wnioski? Są twoje…?Płynę przez życie samotnie…Gwieździstych nocy się boję… Jesteś łabędziem, zapytam…A ja powtórzę odpowiedź…Czasami drżę od podmuchuTylko trawy są moje… Jesteś łabędziem, co pyta…?Rodząc swe odpowiedzi…Jak z niebytu powstałe…W czasie duszy zamieci… Jesteś łabędziem, zranionym…?Straciłeś kogoś bliskiego…?Wciąż czuję ten dotykOn chroni od zła wszelakiego… To kim jesteś naprawdę…?Ptakiem, człowiekiem,Czytaj dalej

Łzy z naszej ulicy…

Pozbierałam łzy z naszej ulicyTe, co słone przestały być za dniaTym, co krzyk już tęsknot nie liczyI te, które poszły do diabła… Rozpaliłam ogień w kominkuDla zbolałych od czekań miesięcy,Wykruszyłam z nich iskrę dla ogniaKiedy nikt im nie patrzył na ręce… Zanuciłam najpiękniej tym w rogu…Co od dawna słońca nie widzą…Dokleiłam im chwałę BogaChoć odCzytaj dalej „Łzy z naszej ulicy…”

W zapomnieniu, zapomniałam…

Zapomniałam zapomnieć, cóż z tego…Ile słów ginie gdzieś bezpowrotnie…I to moje bezpańskie: dlaczego…?Wciąż wystaje pod twym Bożym oknem… Zapomniałam pamiętać przez chwilę…W budlejowych motyli spotkaniach,Choć pamiętam, że ludzie tam żyli…Bez pamięci ktoś chmury przeganiał….? Zapomniałam płakać na deszczuŁzy pasują do kropel tych z nieba …Tylko jakoś nie wszystko i wszystkim…I mi także łez tamtych nieCzytaj dalej „W zapomnieniu, zapomniałam…”

Życia spowiedź…

Na obrzeżach traw wielu myśliMieszka to, co chciało się ziścić…Snuje plany na długą włóczęgęNuci starą ochrypłą gawędę… Pozostaje sobą na zawsze…W rytmie tłumu nie biegnie, nie klaszcze…Wciąż przygląda się światu, gdy moknieCzasem samo staje pod oknem…. Potem siada, jak lubi najbardziejOpierając na twoich kolanachSwoją twarz ubraną o świcieW swe na stałe zielone czekania… I takCzytaj dalej „Życia spowiedź…”

Madonna…

Dzisiejsza Madonna od dzieckaŁzy rozkłada na białej pościeli,Czasem z psem wyjdzie na spacerChoć i on jej nie rozweseli… Dzisiejsza Madonna nie płacze…Tylko pranie rozwiesza zbyt mokre,A te słone strugi rzeźbiarskieTo ta woda, co kapie za oknem… Ta Madonna każdy dzień swój układaOd budzika, co zły jest okrutnie,Nie chce przestać i wciąż do niej gadaGdy rozdajeCzytaj dalej „Madonna…”

Pamięci…Aniele Skrzydlaty… Bo gdyby tak spojrzeć inaczej…Choć kto dziś spojrzeniem się raczy…???Że ,,raczej” mogłoby byćChoć to i kłębek i nić…😞 Z gruntu to tak się zaczyna,Problemy są raczej dwa:Po pierwsze, to Anna, dziewczyna…Po drugie to też znowu ja…😞 Aby uniknąć kłopotówOd wielu lat mych boleściPisałam na szklanym ekranieBy móc wszystkie dane pomieścić… Dobór słów zCzytaj dalej

Zagapiłam się…

Zagapiłam się życie na dłużej …Pobroczyłam szpilki w kałużach…Chciałam chmury przegonić myślami…Aż tu nagle niebieskie tsunami…A tu nagle słońce po deszczu…I tęczowa drabina bez przeszkód!Nuty same do tańca mnie wiodą…Wbrew zakazom i wielu powodomWracam, dłuzej nie mogę odwlekać…Choć to droga bezkresna, daleka…Ja mam czas , zegarek zgubiłam…Pierwszy raz się ze zguby cieszyłam…Mogę wracać i błądzićCzytaj dalej „Zagapiłam się…”