Nie czekaj, nie proś, nie mów więcej,Niech w życiu będzie jak w piosence,Jak w bajkach, co się kończąc śmiejąNa złość smutniejszym czarodziejom… Tam gdzie sny gwiazdy z drzew zrywają…By maj z obrazów został dłużej,Gdzie za przyjaciół ciebie mają,W wazonach herbaciane róże… Gdzie morze, oceanem tęsknotW czekoladowym zaczekaniu,I to, co zawsze było pierwszeOddaje innym, gdy nieCzytaj dalej „W morzu zaczekań…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Retro…
Powiadasz miły, że retro…Że uczuć już tak się nie nosi,Że tamte koronki przebrzmiałeŻe zszarzał ostatni niedosyt… W poukładanym pod kątem,Świecie, co zdeptał przysięgi,Słowa przywarły do wiatruSnując błękit swej wstęgi… W starej melodii zaklętaOpowieść drżąca,sprzed wiekówIle w niej tego, co ze mnieA ile to tylko echo…? Gdzieś pod filiżankąCzułości przestały oddychać,Retro powiadasz, być może…A może stałośćCzytaj dalej „Retro…”
Awangarda ma…
Poszerzałam mą perspektywę o dwa kieliszki szampana ..A pan tak dziwnie spogląda, nie, nie jestem na boga pijana…Może tylko troszeczkę inaczej, ułożyłam korale na szyi,To jest taka ma awangarda, którą tamci dawno stracili… Inną drogę wybrałam na podróż, tę na skróty, co gdzieś tutaj były…Tylko złą trafiłam pogodę, albo nie przyjrzałam się chwili…Tamta pani wCzytaj dalej „Awangarda ma…”
Przyjdzie czas…
Przyjdzie dzień, że Cię wreszcie zostawię,Taki czas z wtorku na środę,Ty znów będziesz zabawnie powtarzał,Że bez Ciebie żyć przecież nie mogę… Wezmę w rękę czerwoną torebkę,Może cztery pary mych szpilek,Z dużej szafy mą ślubną sukienkęI to futro na życiową zimę… Nadam cztery paczki na poczcieW dwie spakuję książki kochane,W pozostałe upchnę marzenia,Na pół śpiące, naCzytaj dalej „Przyjdzie czas…”
Burza…
Złościsz się dzisiaj mój Boże…?Jak ja Cię dobrze rozumiem…Ktoś Twoje plany dziś zawiódł,Choć obiecywał, rozumieć…??? Masz olbrzymią przewagęZ góry wygląda to lepiej,I widać jak na obrazkuCzyje ważniejsze, jest przecież… Dalej złościsz się Panie…?Burza tu nic nie pomoże…Malujesz złość, niedostatkiemChoć ziemia to twardszy jest orzech…! Tu można wszystko od razu,Rachunki wszak płatne u Ciebie,Więc skąd takCzytaj dalej „Burza…”
Bukiety wzruszeń…
Czasem trzeba o wszystkim zapomnieć,Nie mieć żalu do deszczu, że pada…Wiatrem spinać kolejne dwa wtorki,Choć się środa uwagi domaga… Trzy pytania mieć w lewej kieszeni,Tak na wszelki z miłych przypadków,Nucić tkliwiej o tamtej zieleni,Gdy się sąsiad zapyta o nastrój… Gdzieś pod dachem przywitać jaskółki,Co gotowe na bal są od wieków…I przytulić dwie senne jeżówki,Tak wyniosłe,Czytaj dalej „Bukiety wzruszeń…”
Anioł Skrzydlaty…
Czasem wiatr niesie nuty goryczyPrzysiadając na szarym fotelu,Już nie umiem deszczu tłumaczyćNawet żalu w drugim wcieleniu… Odpisuję na wczoraj i jutroI na listy twe nienapisane,Choć parasol przecieka zabawnieSzkli się serce o czwartej nad ranem… Kilka kruchych ciastek w kartoniePosypanych troską jak cukrem,Będą czekać na dni bardziej ciepłePrzed zaczekań i pragnień twych lustrem… Tylko nie wypuszczajCzytaj dalej „Anioł Skrzydlaty…”
Nie płacz…
Nie płacz proszę już więcej,Od łez schnie dusza i serce…I jeszcze tkliwe źrenice,Tonąc- przestają słyszeć… Nie płacz…, Nie mogło stać się inaczej,Los chciał jeszcze wybaczyć…Tłumacząc sny w telegramie…A Ty, wciąż tak po swojemuOmijasz list, listonosza…Wrzucając do wielkiego kosza,Półprawdy i inne złudzeniaW wielu życiowych odcieniach… Czas…, A czas wieczny nie bywa…Biegnie, i skacze, i pląsa…I odCzytaj dalej „Nie płacz…”
Bajka dla Taty…
W poniedziałek będziemy świętować Dzień Ojca…A ja jak zwykle, jak dziecko przybierające nóżkami w nowiutkich lakierkach, trzymające za plecami prezent dla Taty, nie mogące unieść radości, ofiarowuję z wyprzedzeniem…Tato, wiesz że nie byłabym sobą…😉😉 DZIĘKUJĘ… BajkaDlaTaty Dziś ja opowiem Ci bajkę i sama ją Tobie zaśpiewam…O dwóch najstarszych dębach, i o kawałku chleba…Kiedy byłam maleńka,Czytaj dalej „Bajka dla Taty…”
Atrament w sny ubogi…
W dziurawym jak ser szwajcarski, albo durszlak babciny,Zbiorze przekonań własnych, jednej zziębniętej dziewczyny…Odkrywam ciągle na nowo, stając na środku ulicy, Że sen, co ziścić się pragnął, przywarł do wielkiej goryczy.I choć przystanek ratownik, stworzył dla dobra wszelkiego,Zakaz postoju Tyś wstawił, nie wiedząc po co , dlaczego…? Ja nie potrafię inaczej, ani lepiej ni gorzejOczy kuCzytaj dalej „Atrament w sny ubogi…”
