To nie Tak, miało być…💔💔

Dziś rozmawiałam z Agatą, Jej słowa: To nie tak miało być, nie dały mi spokoju….

To nie tak miało być
Śmiech miał mieszkać w naszym domu
Miałeś trzymać mnie za rękę,
Chciałam Tobie jeszcze pomóc…

Twoje słowa w moim sercu,
Korzeniami wiecznie żywe,
Już nie bije Twoje serce,
Twoje kroki takie chciwe…

Nie zabieraj mi mój losie,
Dni i godzin tych spragnionych,
Wschodów i zachodów słońca,
Jej uśmiechu z czułej strony…

Daj mi poczuć, ciepło dłoni,
Niech mnie tuli wciąż do siebie,
Czasem niech mi czegoś broni,
Chcę się poczuć znów u siebie…

Kogo dzisiaj mam przekupić?
Jaką gwiazdę złowić z nieba,
Nie zabieraj Przyjaciela,
Matki ciągle mi potrzeba….!!!!

Zdjęcie z zasobów Agaty Przybyły

Opublikowane przez annadruszcz

O sobie… O sobie najtrudniej powiedzieć… Z zamiłowania i wyboru pedagog, terapeuta, resocjalizator i skrobacz papieru oraz nałogowy student. Uwielbiam edukację własną i tę, którą podaję innym! Odkąd pamiętam pisałam, zawsze wyłącznie to, co stanowiło dla mnie ogromną wartość, to, przy czym nie byłam w stanie utrzymać równowagi, co powodowało, iż unoszę się nad powierzchnią i to, co wbijało mnie w najgłębsze otchłanie niebytu… Pisanie to nieodzowny konglomerat trzydziestoletniego długopisu, papieru, tego z kategorii serdecznych, i mojej osoby… Za kilka tygodni zostanie wydany mój pierwszy tomik poezji noszący tytuł: Codzienności dziennik intymny, jestem niezmiernie podekscytowana i wzruszona jednocześnie. Coś co do tej pory zalegało w szufladzie mego życia zarówno w przenośni jak i rzeczywistości pojawi się na nowo w przestrzeni publicznej, uzyska światło i tchnienie o którym wcześniej tylko marzyłam... Jeśli czytają to moi Znajomi, Przyjaciele to, od co najmniej trzydziestu sekund przecierają oczy ze zdumienia. Ja wieczny opozycjonista informatyczny, traktujący komputer wyłącznie, jako maszynę do pisania, ja Anna tworzę własnego bloga… Miejcie mnie w swej opiece, troskliwi bliscy i dalsi sprzymierzeńcy… Ps. To prostokątne ustrojstwo z czarnymi klawiszami nie jest niestety mym sprzymierzeńcem, nawet chłodnym znajomym... Dlatego wszystko co staje się naszym wspólnym udziałem, proszę traktować na zasadzie życiowego przeciągania liny. Sama nie mogę uwierzyć, że tak oto tu jestem...

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: