Antologia wiatru…

Wdzięczna jestem za wiatr,Co łzy strumieniami wygania,Pieszczota najwierniejsza ma,Dotyk własnego błagania. Wdzięczna jestem za wiatr,Co burzę wszczyna o świcie,I za twój cieplejszy uśmiech,Bo w nim zawiera się życie! Wdzięczna jestem za wiatr,Bo to muzyka mej duszy,W niej deszcze i huragany,I to, co dziś mnie poruszy! Wdzięczna jestem za wiatr,Bo w nim uśmiechy dziecięce,I to, coCzytaj dalej „Antologia wiatru…”

Dorota…

Na początku był uśmiech,A wtedy była Dorota,I dłonie były pomocne,I serce, a w sercu ochota… Spotykasz oczy serdeczne,I nie przestajesz się dziwić,Można być dobrym takim?Świecie, Ty musisz się dziwić! Nie ważne stroje i chusta!Nie ważne blaski zuchwałe!Jesteś i wtedy jest cieplej,Życie jest takie wspaniałe… Rozgryzasz w niemym dialogu,To co ciemne jest wielce,Jesteś, więc mogę odpocząć,PonownieCzytaj dalej „Dorota…”

Iza…

Autokar, morze i hotel,A w nim smutna dziewczyna,Tak zaczyna się powieść,A może wiersz się zaczyna …??? Gdyby wyszeptać w półmroku,Nie widzę ust ani oczu,Czy wtedy byłoby łatwiej?Czy świat by Cię dziś nie zaskoczył…? Martwisz się przecież na kila,Gotujesz ze zmartwień swą strawę,A twoje życie tak piękne!!!Godne i takie ciekawe… Ile zakupić farby?Podaj pojemność serdeczną,Tak abyCzytaj dalej „Iza…”

Nie ma już chleba…

Kiedy zabraknie chleba,W domu na drugie śniadanie,Cały świat temu winny,I Ty wszechmocny nasz Panie! Kiedy zabraknie chleba,Gdzieś tu , tu w okolicy,Bunt z niedowierzaniem,Tak głośno i bezczelnie krzyczy…!!!! Kiedy zabrakło chleba,I serc i oczu strapionych,Milkną wszystkie odgłosy,Nikt już nie jest spragniony… Zabrakło chleba pierwszego,Tego co ma nas ożywić,Drugiego również zabrakło,Nikt nie chce być sprawiedliwy..!!! KtośCzytaj dalej „Nie ma już chleba…”

Utracone wartości…

Chciałem zapukać do serca,A tam kamień obślizgły,Pragnąłem na własne oczy,Zobaczyć w tym sercu blizny… Chciałem zobaczyć oczy,Oczu też już tam nie ma,Muszę to wszystko zostawić,Życiowy bezduszny poemat! Kiedyś było i serce i dłonie do serca Tego,I oczy były przeczułe,Jak można pozbyć się tego? Na piasku już śladów nie ma,Zostały ziarna goryczy,I tylko pisklę maleńkie,Miast kwilić,Czytaj dalej „Utracone wartości…”

Matki…

Na wpół Boska, na wpół od dziecięcia,Matka Boska od Jasnego Księcia,I ta druga od dziecka swojego,Czyś podobna do kogoś wielkiego?Obie matki strapione wielce,Obu popękało ich serce! Czasem chciałbyś o coś zapytać,Szepnąć słowo, niemą skargę wyczytać…Komu złożyć żale tej drugiej?Na jej sercu czy gorsze są smugi? Oby nigdy nie stać, nie czekać,Oby nigdy nie zabrakło człowieka,AniCzytaj dalej „Matki…”

Bezpańskie niebo…

Kiedy bezpański pies wchodzi do nieba,Piszczy, kuleje, myśli, że trzeba,Biec w kółko chwytać swój własny ogon,Wszak pies bezpański, nie ma nikogo! Gdy bezpańskiemu przydarzy się szczęście,Niedojda go kopnie, o jeden raz więcej,To się tej psinie w głowie przewraca,Ma w końcu kogoś, a to boska praca…! A kiedy z żalu pękło mu serce,Nie ma tej psinyCzytaj dalej „Bezpańskie niebo…”

Dla Chrzestnej Mamy…

Chrzestna Matko z chojnickiej ziemi,Tak bym chciała Twój świat zazielenić,Tak bym chciała go zaczarować,Abyś Była na zawsze i zdrowa! Dziś, gdy wiatry wieją i burze,Na Twej drodze duże kałuże,Chcę wyprosić łaskę u Boga,Moja Chrzestna Matko bądź zdrowa! Matko Boża dziś proszę ja Ciebie,Wszak Tyś z Panem tam w niebie u Siebie,Wstaw się za mą ChrzestnąCzytaj dalej „Dla Chrzestnej Mamy…”

Dla Chrzestnej Mamy…

Chrzestna Matko z chojnickiej ziemi,Tak bym chciała Twój świat zazielenić,Tak bym chciała go zaczarować,Abyś Była na zawsze i zdrowa! Dziś, gdy wiatry wieją i burze,Na Twej drodze duże kałuże,Chcę wyprosić łaskę u Boga,Moja Chrzestna Matko bądź zdrowa! Matko Boża dziś proszę ja Ciebie,Wszak Tyś z Panem tam w niebie u Siebie,Wstaw się za mą ChrzestnąCzytaj dalej „Dla Chrzestnej Mamy…”