Kiedy spotykasz na swej drodze,Człowiecze oczy bez zazdrości,To chciałbyś co dzień, tak szczęśliwie,Ten cudny obraz w sercu gościć! Kiedy spotykasz czułe dłonie,Co miast wydzierać, niosą dary,Przecierasz oczy ze zdumienia,Ciesząc się,Poprawiasz własne okulary. Kiedy spotykasz na swej drodze,Serce tak czułe niczym lakmus,To pędzisz doń , tęsnisz szalenie,Ono tak czule zmienia nastrój. Lecz kiedy spotkasz na swejCzytaj dalej „Grzybobranie, a może spacer z Katarzyną…”
Archiwa autora: annadruszcz
Babciu…
Zupełnie Ciebie już nie czuję,I głosu Twego nie pamiętam,Urwane nici mej pamięci,Sny te o Tobie jasne pęta… Miałam lat cztery, potem siedem i może nawet jedenaście,Gdy Twa obecność była święta!Jedno po drugim z czułych zdarzeń… Na próżno szukam Twego listu,I fotografię czas utracił,Na górze róże w pamiętniku,Z kącika łzy bezpańskie kapią… Wiem i tak czujęCzytaj dalej „Babciu…”
Wiersz trzeci do tamtych dwóch…
Oba wierszyki szyte na miarę!Za jeden można dostać zegarek,Drugi godziny podłe wylicza,Nikt nie szanuje grzecznego oblicza…! Na próżno głaski i ugrzecznienia,Od zawsze świat się podły nie zmienia,Kopie i chłoszcze wszystko co miłe,Wchodzi na głowę temu co żyje,Temu co pragnie dobra wszelkiego,Czy nikt nie zmieni tego drugiego??? Nikt nie postawi niemej granicy,Zbudzi się tylko gdy TyCzytaj dalej „Wiersz trzeci do tamtych dwóch…”
Żyj…
W kalendarzu zaznaczyć ten czas,Który kocha najbardziej na świecie!Gładzi losy najczulej nam!Wie,Choć wiedzieć nie znaczy najlepiej…! Smagać wiatrem nieszczęsny ten traf,Który trafia bezbłędnie do serca,Pukać w zasłuchany ten czas,Losie, Tyś jedyny oszczerca…! To co własne, Niech rośnie wśród drzew,Niech w koronach rozkwita najczulej,A gdy czasem nastanie deszcz,Tańcz,Abyś lepiej mógł siebie zrozumieć…! Wachlarz Twój jak bogatyCzytaj dalej „Żyj…”
Serca brak…
Wyszło serce po cichu,Bez zbędnego mu blichtru,Zostawiając wszystko, co boli…Jedno słowo, dwa słowa,Czasem wiersz, zimna woda,Która serce zabija powoli… Światło zgasło, a jasnośćWyjechała, bo małość,Wzięła górę nad słońca obliczem.I choć chciałbyś wciąż krzyczeć, Boziewicza słownikiem,Szpadę kruszysz i razów nie zliczysz! Marna arytmetyka wciąż dodaje, nie znika,Kumulacja za kumulacją…Liczba skreśleń jest stała,Choć twarz bardziej zbolała,Nie potrafiCzytaj dalej „Serca brak…”
Tato Agaty…
Dziś odszedł Tato Agaty,Mężczyzna wielce skrzydlaty,O przenikliwym spojrzeniu,I nonszalanckim gładzeniu żywota,Bo kiedy przyszła ochota,Tańczył na życiowej linie,Dziś już w tej lepszej krainie,Rozpoczął szachowe zawody,Wygrał rozgrywkę swobody! Zawsze zdanie miał pierwsze!Samodzielne z akcentem na wiersze,Z nieskrywaną lekkością,Odróżniał ryby od ości! Oczy jego nieziemskie,A nawet szlachetnie diabelskie ,W swej przenikliwości jedynej,Nic, Nic po Nim nie zaginie!!! Agatko,Czytaj dalej „Tato Agaty…”
Nie…
Konformizm, to jest skamieniały koc,To zimno które rani,Gdy Ty pomimo wielu próśb,Nie wiesz czy był tu kiedyś Bóg… Niemoc ma oczy pełne łez,I dłonie krwią zalane,Niemoc wciąż pyta gdzie On jest?Czy w bajkach tam zostanie… Złość mówi kim Tyś jest???Że się przyglądasz stale,Jak toną małe serca w snach,I Ty ich nie ocalisz?? Każdemu tyle ileCzytaj dalej „Nie…”
Jak stać się człowiekiem…???
Czy naprawdę trzeba??? Czy naprawdę trzeba, aby stomatologa raz dziennie bolał ząb tak do kanałowego leczenia, aby zrozumiał matkę, która prosi o przyjęcie dziecka z bólem zęba? Czy naprawdę lekarz powinien mieć raz w tygodniu kogoś z własnej rodziny na oddziale szpitalnym, gdzie walczy się o jego życie, aby zrozumieć najbliższych ludzi proszących o udzielenieCzytaj dalej „Jak stać się człowiekiem…???”
Kiedy słowa nic nie znaczą…
Nie wiem co bardziej boliDrut, czy oczy dziecięcia,A może oba widoki,Są raną nie do przyjęcia… Kiedy tak patrzę na dziecko,To swoje widzę za drutem,O niczym więcej nie myślę,Czy moje serce zepsute?? Nie umiem pomóc choć pragnę,Oczy przymykam w swym wstydzie,Kupon jeden przedarty,To przecież nie moje życie. Wracam do swego mieszkania,Całuję dziecko me w progu,Jesteś, nicCzytaj dalej „Kiedy słowa nic nie znaczą…”
Ewa…
Jak świat stary , wedle wiaryEwa z jabłkiem się kojarzy,Lecz w ogrodzie Jacentego,Brzoskwiniowo, nic w tym złego! Ewa kusi i czaruje,Nic się u Niej nie marnuje,Kosze całe, pełne serca!Smaki czułe w swych kobiercach! Tam gdzie Ewa czułość przodem,Nigdy nie dba o wygodę,Nonszalancji nie przybywa,Ewa zawsze jest prawdziwa…! Pracę kocha ponad miarę,Czuję to i daję wiarę,ŻeCzytaj dalej „Ewa…”
