Gdzieś w Krakowie na rynku o świcieDłonie splotły marzenia w uścisku,Jakby żyjąc, rozpocząć znów nowe…Choć wciąż dalej do skrzydeł na przyszłość… Tylko deszczu zabrakło przezornieBy zostało coś szczęściu na potem,Jeden blask jeśli mowa o blaskuKrople serca co wiąż mają ochotę… Pod balkonem marny RomeoUsiłował swe pieśni z pamięciOfiarować Julii z przeszłości,Tylko czas jakby nie miałCzytaj dalej „Gdzieś…”
Archiwa autora: annadruszcz
W podróży…
W podróży bez powrotu…Tam gdzie posnęły sny…Gdzie jeden kłopot, do kłopotuZwraca się tak po prostu, Ty… Śladami, co pogasły…U progu słonych wód,Gdzie los złośliwy, ciut przyciasny…Tam gdzie zawodzi nawet Bóg… W podróży głuchych tęsknotI słów, co znaczą w spak…Na drodze ślepej, marnie jasnejGdzie gniazda nie uwije ptak. Pomiędzy za i przeciwW ilości, co jej brak,OdCzytaj dalej „W podróży…”
Oj, jak mi przykro…
O jak mi przykro proszę Pana…Zostałam właśnie przyłapana,Nie moje ręce, nie me oczy…I ślad też nie mój, co krew toczy… I nie potwierdzam być nie możeDopomóż mi ty ślepy bożeTy co nie widzisz, co wyprawiamZamakuj ślad mego bezprawia…! Wciąż jestem mała, taka tyciaChoć z apetytem do przeżyciaWzlotów, co karmią moją duszęJestem oszustem, tak żyć muszę!!!Czytaj dalej „Oj, jak mi przykro…”
Nieloty…
A ja mam szczęście do nielotów…Co od samego już patrzeniaZ kartką i kluczem przy swym bokuChcą zmienić to, co się nie zmienia…! A ja mam szczęście do nielotów…Co w zadaniowym tkwią wciąż trybie,Szukają niemych tych kłopotówCo na bezrybiu psują rybę…! A ja mam szczęście do nielotów…Co mogą wszystko, nic nie mogąc…Co niszczą dni w czasieCzytaj dalej „Nieloty…”
Anioł, co po ziemi chodzi….
A taki Anioł, co po ziemi chodziTo skąd on trafia, tam do ludzi …?Po kostki we łzach ciągle brodziI wiatr, co pali wiecznie studzi… A taki Anioł, co po ziemi chodziTo ile serc ma na swych dłoniach??I ile łez ma w swych źrenicach…I ile w duszy złych przekonań … A taki Anioł, co po ziemiCzytaj dalej „Anioł, co po ziemi chodzi….”
O Modystce bajka …
Pewna modystka z Kalisza…I tu może nastąpić cisza,Bo czy to Kalisz czy WrocławWszędzie modystkę swą spotkasz… Zatem bez wstępu żadnegoI bez przygrywki na basieZaczęła lekcje swe dawaćWiązania krawatu w szałasie… Znała trendy i styleUczyła się o tym od wieków,Dwie trzecie długości wiązałaPod każdą zmokłą powieką I było tak ładnie jak zawsze…I styl i rozmiar pasował,LeczCzytaj dalej „O Modystce bajka …”
Przed dwunastą…
Cóż Państwu życzyć przed dwunastą…Aby nastała nowa jasność…?A cóż tej starej dolegało…?Znamy się, będzie nam siebie brakowało… Świat się obudzi raz i drugi…Za oknem szczeście, w sercu strugiAlbo na odwrót bywa częściej,Gdy serce chadza po kolędzie… Słowa podparte na swych łokciach, pijąc szampana w snach autostrad.Już coraz mniej chcą wierzyć światu…Choć, cóż one biedne mogąCzytaj dalej „Przed dwunastą…”
Czym święta…
Wiesz czym są święta kochanie…?To miłość w ramionach zaklętaTo serce które przed świtemChoć drży, to wiecznie pamięta… Wiesz, czym są święta kochanie…?To bukiet spełnionych życzeń…Kominek i ogień, a przy nimLudzie, których nie zliczę…. Tak dużo ludzi potrzeba…?Przecież to rodzinne święta…?Pamiętasz Babcię, jej mamę.. Nie…Ja ją z ledwością pamiętam… A Pana od stada gołębi…?Zosię, tę zCzytaj dalej „Czym święta…”
Nie o Tobie…
Anioł kierunek pomylił , bliżej mu było do nieba…A ja wciąż na swoich rozstajach z napisem: tego mi właśnie potrzeba…Biegł ten Anioł przez chwilę, głowy ku mnie nie zwróciłTamto takie świetliste, ciężko do łez znów powrócić… I jeszcze na ten dodatek, co przecież tak jest zbyteczny…Zostawił napis na ziemi: serdecznych, koniecznie bardzo serdecznych….!!!! To nic,Czytaj dalej „Nie o Tobie…”
Dla Ciebie…
Najlepsze – jakie jest mój Panie…?Można je poznać po kolorze…?Czy można szczęście z czymś pomylić…?Czy to najtwardszy z twardych orzech….? Chcę podarować cud KobiecieNajlepsze o zapachu serca…I ty jej Panie dopomożeszWciąż tylko czule na nią zerkaj… !!! Nim świt przeważy własną siłąWszystko, co ciemne i bezdźwięczne,Ty ześlij siłe, jej mój PanieTo najwierniejsze z pięknych serce…!Czytaj dalej „Dla Ciebie…”
