Chciałabym wysłać zaproszenieDla Was obojga jak należy,Wsunąć pomiędzy dwa obłokiWszystko, co na dnie serca leży… Chciałabym wysłać zaproszenie…Choć czy zaprasza się Przyjaciół…?Jesteście przy mnie, ja w to wierzę…Tak wiele wciąż to dla mnie znaczy… Chciałabym wysłać zaproszenie…Choć zanim wyślę, chcę pogadać…O tym co tutaj jest na ziemi…I czemu deszcz wciąż słony pada… Chciałabym wysłać zaproszenieMożeCzytaj dalej „Dokąd mam wysłać zaproszenie…???”
Archiwa autora: annadruszcz
Bajka dla Dominisi…
Daleko, prawie pod PoznaniemMieszka królewna Dominisia…Co rano zjada na śniadaniePłatki, kakao i z lukrem ptysia… W królestwie cieszą się poddaniZ królewny, co ma złote serce,A gdy opuszcza swe królestwoPoddani krzyczą- nigdy więcej!!!! Więc kiedy jechać jednak musiWybiera porę zmierzchu często,Wsiada do swojej cud karetyRozwija w niej zawrotną prędkość…! Królowa matka – za szoferaPrzebiera się zaCzytaj dalej „Bajka dla Dominisi…”
Gdzieś…
Gdzieś w Krakowie na rynku o świcieDłonie splotły marzenia w uścisku,Jakby żyjąc, rozpocząć znów nowe…Choć wciąż dalej do skrzydeł na przyszłość… Tylko deszczu zabrakło przezornieBy zostało coś szczęściu na potem,Jeden blask jeśli mowa o blaskuKrople serca co wiąż mają ochotę… Pod balkonem marny RomeoUsiłował swe pieśni z pamięciOfiarować Julii z przeszłości,Tylko czas jakby nie miałCzytaj dalej „Gdzieś…”
W podróży…
W podróży bez powrotu…Tam gdzie posnęły sny…Gdzie jeden kłopot, do kłopotuZwraca się tak po prostu, Ty… Śladami, co pogasły…U progu słonych wód,Gdzie los złośliwy, ciut przyciasny…Tam gdzie zawodzi nawet Bóg… W podróży głuchych tęsknotI słów, co znaczą w spak…Na drodze ślepej, marnie jasnejGdzie gniazda nie uwije ptak. Pomiędzy za i przeciwW ilości, co jej brak,OdCzytaj dalej „W podróży…”
Oj, jak mi przykro…
O jak mi przykro proszę Pana…Zostałam właśnie przyłapana,Nie moje ręce, nie me oczy…I ślad też nie mój, co krew toczy… I nie potwierdzam być nie możeDopomóż mi ty ślepy bożeTy co nie widzisz, co wyprawiamZamakuj ślad mego bezprawia…! Wciąż jestem mała, taka tyciaChoć z apetytem do przeżyciaWzlotów, co karmią moją duszęJestem oszustem, tak żyć muszę!!!Czytaj dalej „Oj, jak mi przykro…”
Nieloty…
A ja mam szczęście do nielotów…Co od samego już patrzeniaZ kartką i kluczem przy swym bokuChcą zmienić to, co się nie zmienia…! A ja mam szczęście do nielotów…Co w zadaniowym tkwią wciąż trybie,Szukają niemych tych kłopotówCo na bezrybiu psują rybę…! A ja mam szczęście do nielotów…Co mogą wszystko, nic nie mogąc…Co niszczą dni w czasieCzytaj dalej „Nieloty…”
Anioł, co po ziemi chodzi….
A taki Anioł, co po ziemi chodziTo skąd on trafia, tam do ludzi …?Po kostki we łzach ciągle brodziI wiatr, co pali wiecznie studzi… A taki Anioł, co po ziemi chodziTo ile serc ma na swych dłoniach??I ile łez ma w swych źrenicach…I ile w duszy złych przekonań … A taki Anioł, co po ziemiCzytaj dalej „Anioł, co po ziemi chodzi….”
O Modystce bajka …
Pewna modystka z Kalisza…I tu może nastąpić cisza,Bo czy to Kalisz czy WrocławWszędzie modystkę swą spotkasz… Zatem bez wstępu żadnegoI bez przygrywki na basieZaczęła lekcje swe dawaćWiązania krawatu w szałasie… Znała trendy i styleUczyła się o tym od wieków,Dwie trzecie długości wiązałaPod każdą zmokłą powieką I było tak ładnie jak zawsze…I styl i rozmiar pasował,LeczCzytaj dalej „O Modystce bajka …”
Przed dwunastą…
Cóż Państwu życzyć przed dwunastą…Aby nastała nowa jasność…?A cóż tej starej dolegało…?Znamy się, będzie nam siebie brakowało… Świat się obudzi raz i drugi…Za oknem szczeście, w sercu strugiAlbo na odwrót bywa częściej,Gdy serce chadza po kolędzie… Słowa podparte na swych łokciach, pijąc szampana w snach autostrad.Już coraz mniej chcą wierzyć światu…Choć, cóż one biedne mogąCzytaj dalej „Przed dwunastą…”
Czym święta…
Wiesz czym są święta kochanie…?To miłość w ramionach zaklętaTo serce które przed świtemChoć drży, to wiecznie pamięta… Wiesz, czym są święta kochanie…?To bukiet spełnionych życzeń…Kominek i ogień, a przy nimLudzie, których nie zliczę…. Tak dużo ludzi potrzeba…?Przecież to rodzinne święta…?Pamiętasz Babcię, jej mamę.. Nie…Ja ją z ledwością pamiętam… A Pana od stada gołębi…?Zosię, tę zCzytaj dalej „Czym święta…”
