W gruntownym zapisie treści,Gdzie ugruntowanie się mieści,Mieszkają same anioły,Co chodząc kiedyś do szkoły,Wyniosły to, co w swej treści,Produktem ubocznym bywało,Śpiewając ciągle nam mało…Na próżno lata swe długie,Zmęczyli w szkolnej podróży,Wszak grunt pozostał na ścianie,Szanowny, wielmożny panie…..
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Ugruntowanie…
Panie Boże dopomóż,Sięgają po ludzkie cnoty,Ześlij rozum na ziemię,Niech nie hulają niecnoty…!!! Może dotknij ich palcem,Tym od sprawiedliwości,Nie sądzę by była to kara,Wszak Tyś obrazem miłości! I można by tak bez końca,Błagać o łask Twych zesłanie,Może cnoty im ześlij,Wszak wiesz co robisz mój Panie!
Lojalność…
Lojalność chadza w ciemności,Tak delikatnie na palcach,Na wpół jest przeźroczysta,Na wpół zapomniana, rozdarta. Jej oprószone skronie,Z nieużywania bieleją,Kiedyś śmiała się głośno,Dziś inni wciąż z niej się śmieją! Tak trudno spotkać ją za dnia,Porosła ją pajęczyna,I tylko czyjeś westchnienie,Przy życiu biedactwo trzyma.. Kiedy jesteś potrzebny,Znajdą możliwość i sposób,Gdy wszystko już poza tobą,Nie widać wielu już osób.Czytaj dalej „Lojalność…”
Trzynastego…
Trzynasty lipca, samo południe,Od teraz świat jest łaskawszy,I Twoje oczy, gdy na mnie patrzysz, W odbiciu życia i prawdy… Od tamtej chwili razem przez życie,Patrzę jak wschodzisz, co rano,Tak, jesteś słońcem mojego życia,I Twoje: Kocham cię mamo…! Twa delikatność i troska o ludzi,Porusza najtwardsze kamienie,Jesteś jak anioł w ziemskiej powłoce,Jesteś mi świata sumieniem. Twoje zaczekaj, jakCzytaj dalej „Trzynastego…”
Tato…
Nauczyłeś mnie Tato, alfabetu miłości,Pierwsze słowa składałeś, z ludzkiej twej uważności,Pokazałeś kolory i zasady w obyciu,Nauczyłeś szacunku przez szacunek w Twym życiu! Pokazałeś czym słowo, człowiekowi jest dane,I mówiłeś, że w życiu wszystko jest zapisane!Pokazałeś nam drogę, najprawdziwszą na świecie,Swoją pracą i życiem, wskazywałeś jak lecieć. Haftowałeś poduszki ze snów biało-czerwonych,I uczyłeś szacunku i dlaCzytaj dalej „Tato…”
Panu Henrykowi…
Cztery koła i duże kłopoty,I Pan Henryk, co wielkie roboty,Rzucał wtedy, gdy byłeś w potrzebie,Wiedział o tym, o czym nikt nie mógł wiedzieć! Moja Skoda i stare twe busy,Taty Golf i autobusy,Marty Volvo, to wszystko czekało,Kiedy innym było wciąż mało. Gdy stanęłam na środku mej drogi,I wołałam: O Boże mój drogi!Zawsze był, On był tamCzytaj dalej „Panu Henrykowi…”
Retrospekcja serca…
Nie dostałam listu od wczoraj,I nie pytasz czy jestem wciąż chora?Nie poczułam zapachu twych uczuć,A tak bardzo pragnęłam go poczuć. Układałam snów mych westchnienia,Bursztynowe krople natchnienia,Zakopane ślady miłości,W moim sercu chciałam bardzo je gościć. Przysięgałam na kwiaty na łące,I na śpiew zasłyszany, kojący,Że na zawsze będziesz w mych myślach,Nie ma ciebie, i kto by pomyślał…???Czytaj dalej „Retrospekcja serca…”
Biegłam…
Biegłam dziś do Ciebie od rana,Tak się chciałam do Ciebie przytulić,Miałam zamiar Ci tyle powiedzieć,Ale Ty nie chciałeś zrozumieć. Biegłam boso, po trawie po łące,Niosłam serce wrażliwe, kochane,Wyszukałam czas oraz miejsce,Już nie jestem tak bardzo kochana… I zderzyłam się z górą lodową,Oberwałam i strasznie mnie boli,Serce pękło, bo nie umiałam,Z Twą reakcją się na razCzytaj dalej „Biegłam…”
Po drabinie…
Siedziałam w kącie po cichu,Tam gdzie od dawna złe licho,Łykałam łzy na śniadanie,Bolało, to moje czekanie. Na deszcz wychodziłam wciąż śpiąca,Szukając własnego słońca,Własnego ciepła i serca,I byłam jak innowierca… I wreszcie znalazłam drabinę,I rzekę, która serdecznie płynie,I oczy znalazłam kojące,I żuka na kwiecistej łące. I jestem i stoję w swych szpilkach,Teraz, to moja jest chwilka!TerazCzytaj dalej „Po drabinie…”
Zaproszenie do Tanga…
Zapraszam ciebie do tanga,I nie czekajmy ni chwili,Ja stanę lekko na palcach,Ty się nieznacznie pochylisz. Zatrzymam ciepłe spojrzenie,I czuły dotyk twej dłoni,Niech wszystko na nas zaczeka,Niech świat nam się pięknie pokłoni. Wirujmy w takcie serdecznym,I bądźmy wysoko nad ziemią,Czy tak wygląda me niebo?A oczy,Czy nasze oczy się śmieją? Nie ważna jest cała przeszłość,To było, nieCzytaj dalej „Zaproszenie do Tanga…”
