Mateusz ma Babcię Danusię,Szlachetność i głębia wzruszeń,To prawość, ta na wyłączność,I stała z wnukami łączność… Ta Babcia Danusia to radość,I zadość,Za smutnych chwil Twoich cząstki,To spokój serdeczny i rozejm,Jej dłonie, oliwne gałązki,Wciąż głaszczą do snu układając,Podpiera skrzywione twe losy,Pomimo że jesteś wciąż bosy,Dla Niej znaczeniem Tyś sam!Ona, Ty…Ona, Ja! Gdyby porównać człowieka,Do drzewa wraz zCzytaj dalej „Babcia Mateusza….”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
W dziś, z dedykacją dla samej siebie…
Dziś nie jest wczoraj, ni jutrem,I choć czasem jest bardzo smutne,Nie ma silnych korzeni,By Twoje marzenia odmienić. Dziś, gra na czułej gitarze,I sumą jest słów i tych zdarzeń,Czasami fałszuje dwa takty,A ty,Czy ty znasz się na tym? Dziś, strojne, huczne, rozpiera,A wczoraj, a jutro a teraz?Czym różni się teraz od dziś?Czy z dziś, chciałbyś przezCzytaj dalej „W dziś, z dedykacją dla samej siebie…”
Odpowiadając Alicji….
Chodzi o wielkie porywy,Choćby wiatr je unosił,W nich ogień, ten jeden prawdziwy,Do walca może zaprosić! Chodzi o ogień w obrazie,Co miast wypalać, ogrzewa,I o wiatr chodzi Alicjo,Co w gałęziach tych cicho śpiewa. I chodzi o wielką miłość,Choćby była maleńką,O Ciebie i o Mnie wciąż chodzi,Z dni stwórzmy wspólną piosenkę! Niech małe staje się wielkim,Niech głaszczeCzytaj dalej „Odpowiadając Alicji….”
Dziennik cichy…
Po cichu i bez złego losu,Bez większej krztyny patosu,Rozkwita kwiat zwany szczęściem,Ludzkie, WIELKIE oręże! Można zakładać szczęśliwość,W każdej ze znanych postaci,Lecz tam gdzie gra się o życie,Rachunek samotnie zapłacisz… Po cichu, na palcach, przy łóżku,Zamiast wróżki zębuszki,Weksel przyszło podpisać,I nie ma co z życiem się zżymać,To taka wielka loteria,W której twój los, pustym bywa,I siłCzytaj dalej „Dziennik cichy…”
Oddałbym…. -Kiedy miłość wyziera z męskich oczu Z dedykacją dla Pana Andrzeja i jego Cudownej Żony….
Oddałbym moją rękę,Gdyby mogło to pomóc,Oddałbym nawet obie,Gdyby los chciał nas wspomóc… Jesteś piękna, najpiękniej,Gdy rano parzysz herbatę,Od lat Twój cudowny widok,Jest dla mnie całym mym światem! Zbierasz naręcza kłopotów,I z nich składasz czułą obecność,Wkładasz do piekarnika,Powstaje chleb zwany wierność… I karmisz od lat już tylu,Swą pszenną, delikatną miłością,A wszystkie łzy, które płyną,Stają się rzekąCzytaj dalej „Oddałbym…. -Kiedy miłość wyziera z męskich oczu Z dedykacją dla Pana Andrzeja i jego Cudownej Żony….”
Pozostawione serce…
Na środku ruchliwej ulicy,Pozostawiłam me serce,Chciało przejść drugą stroną,Nie mogłam zrobić nic więcej. Chciało tyle powiedzieć,Tuliło się oszalałe,Wśród tylu świateł, klaksonów,Nie mogło drogi odnaleźć. Wiruje ciepłe powietrze,Wirują myśli szalone,Czy można spróbować raz jeszcze,Czy wszystko zostało zgubione? Na środku ruchliwej ulicy,Nie można spotkać nikogo,Jesteś sam ze swym krzykiem,Ze swoją mokrą pogodą. Jak długo będziesz próbować,Zatrzymać ruchCzytaj dalej „Pozostawione serce…”
Piosenka zachodzącego słońca…
Niczego więcej już nie mogę,Opadłam z mych życiowych sił,O dalszej drodze myślę z trwogą,Wszak bez miłości trudniej żyć. Zabiorę z sobą dwa promienie,Tak, aby jeden z tobą był,Na deszczu splotę tęczy warkocz,By pośród łez wciąż ze mną był. Opowiem echu o mych troskach,A echo to odpowie mi,Nie jestem naga ani bosa,A tak mi trudno wCzytaj dalej „Piosenka zachodzącego słońca…”
Już prawie umiem…
Już prawie umiem nie płakać,Radości zamknęłam w swej klatce,Skrzydła przestały już latać,Wciąż czuje się jak w pułapce! Już prawie umiem bezgłośnie,Łzy przełykać wieczorem,Mieszać czarne i białe,By stało się marnym kolorem. Już prawie umiem zamieniać,To złe, co dzisiaj być może,Patrzeć przez własny ten pryzmat,Na moją zdarzeń historię. Już prawie umiem zaczekać,Na sen, który się zdarzy,Na to,Czytaj dalej „Już prawie umiem…”
Niech na powrót ożyje…..
Na Krajnie tuż obok kościoła,Młyn stoi, dawniej też Szkoła,Co w murach nas swoich gościła,I żyła, wiele długich lat żyła! Dziś plan powstał szelmowski,Po mimo płaczu i troski,Chcemy przywrócić w Nim życie,W Krajeńskim Młynie o świcie! Potrzeb jest bardzo wiele,I nie wystarczą niedziele,Lecz dłoni czułych trzy setki,Więc nie czekajmy ni chwili,Przybądźmy tu, gdzie uczyli,Jak z ziarnaCzytaj dalej „Niech na powrót ożyje…..”
Dwoje do samotności…
Po środku twych słów, tego morza,Płonie ogromny pożar,Nie można uciec już wcale,Rozpadło się serce z mym żalem… Po środku oceanu myśli,Co miał mi się kiedyś przyśnić,Co miał mnie bawić szalenie,Jest moje o tobie wspomnienie.. Niczego nie można już zmienić,W półmroku tych światłocieni,Ból rozgościł się wielce,I popękało to serce. I niby jesteś i kochasz,Więc czemu wciążCzytaj dalej „Dwoje do samotności…”
