Za rękę…

Trzymaj mnie proszę za rękę…Niech świat przystanie na chwilę…I nuć tę naszą piosenkęNim zmierzch przekupi motyle… Trzymaj mnie proszę za rękę…Od świtu niech ciebie wciąż czuje,Ubieraj dzień w twe koszuleBym mogła go lepiej zrozumieć… Trzymaj mnie proszę za rękę…Głaszcz spóźnione zegary,Milczeniem patrz  w moje oczyTo przecież nadal są czary … I trzymaj mnie proszę zaCzytaj dalej „Za rękę…”

Śpiewanka, kołysanka…

Czemu płaczesz kochanieCo łez jest twoich powodem…???Świat wciąż nuci melodięDbając o uczuć pogodę… Dlaczego słonym malujeszDrogę do serca twojego,Ile, to znaczy wystarczy..?A ile, dość tego złego…??? Opowiedz mi proszę dziś bajkęI trzymaj mnie mocno w ramionach,Niech szelest stronic twych myśliTamto poblade pokona… Niech się zaczyna zwyczajnieŻe gdzieś tam na końcu świataŻyła maleńka królewnaA świt jejCzytaj dalej „Śpiewanka, kołysanka…”

Powiedz, że już mnie nie kochasz…

Powiedz, że już mnie nie kochasz…Nie kocham Ciebie zupełnie…!I świat nie skończył się wcaleI słońce złośliwie nie blednie…!!!? Powiedz, że już mnie nie kochasz…Że dni, tygodnie i lata…Nic nie znaczyły dla CiebieA los je bezpańsko zaplatał…. Powiedz,  że już mnie nie kochasz…Że sny samotnie się rodząA dłonie od łez przemoczoneW słonawych jeziorach wciąż brodzą… Powiedz,Czytaj dalej „Powiedz, że już mnie nie kochasz…”

Karmelowe…

Karmelowe ust Twych westchnienia…I tęsknoty dwie z jednej paryI Twe usta i dłonie i oczy…I ta wiara w to, co nie do wiary… Wciąż upięte we włosach marzeniaKoralowe dni wyczekane,Zapłakane sny w światłocieniachTak upojnie skropione szampanem… Dłonie splotły wielkie tęsknotyTe, co w ogniu powstały o świcie,Coś wspominasz o losie i wietrze…Patrząc w jedno, to samoCzytaj dalej „Karmelowe…”

Szczęścia nie mogę pomieścić…

Nad ranem nim rosy zaspaneWyruszą na duszy spotkanie,Szczęście w drewnianym pudełkuMości dla siebie mieszkanie… Nuty dobiera starannieChcąc każdą chwilę spamiętać,I tak, aby odróżnićDzień biały od wielkiego święta… Ramion najczulsze gałęzieTulą do siebie dwie chwileSzeptem składając westchnienia..W rubinowatym pyle… Źrenic bezmiar pachnącyOdmienia wciąż przez przypadki,Radość tę bezimiennąJak jeżynowe głaski… Chciałoby się zapamiętaćUpchnąć na zawsze dla serca,To,Czytaj dalej „Szczęścia nie mogę pomieścić…”

Najważniejsze…

Najważniejsze, to urodzić się w dobrym miejscu…Aby miejsce, to sens jakiś miało…Kiedy pogna cię los w siódmą stronę,By twe serce do niego się rwało… Najważniejsze, to urodzić się w dobrym miejscu…Listy pisać, niech dusza wysyła…Mówić miły i tęsknić i czekać,W odpowiedzi usłyszeć, tęskniłam…. Najważniejsze, to urodzić się w dobrym miejscu…Gdzie kamienie od ramion wpół wklęsłe…GdzieCzytaj dalej „Najważniejsze…”

A kiedy świat się skończy…

A kiedy śwat się skończyLudzie o sobie zapomnąZgasną wielkie marzeniaDni o świętach nie wspomną…Autorytety jak drzazgiBędą boleć, kujejącI sny  rodzić przestanąŚwity z wielką nadzieją… Pani w platynę odzianaŻalem się będzie oblekaćMałe wielkie się stanieCzas przestanie uciekać Nuty na pięcioliniach ugrzęznąW bagiennej mazi…Dobro, zniknie na zawszeZ czułością piekielnych wojaży… Słowa które o świcieWielu z ust wylewałoBędąCzytaj dalej „A kiedy świat się skończy…”

1-go sierpnia…

Na drewnianych ramionach wsparte..Szkarłaty wspomnień i serca,Kolejny sierpień dziś nastałCzas z niedowierzaniem wciąż zerka… Mam, były i one..Kluły się wielkiej miłości,Ktoś zapomniał lusterka..Kogoś proszono w gości… Ile to osiemdziesiąt..?Czy ktoś odważy się zliczyć,A głosy czy jeszcze słyszalneWyłonią się z martwej ciszy… Przechodzimy spokojnieKalendarz smętny dziś nieco,A Oni, tak bardzo kochali…A Oni… wtóruje pobladłe echo… WCzytaj dalej „1-go sierpnia…”

Odchodzenie…

Nie ma dobrych słów na odejście…I nie ma dobrego milczenia…Pomiędzy oddechem a przejściemŁzy grzęzną w swych światłocieniach…I źrenic nie ma i dłoni…Dźwięki złośliwie pobladłyA my lekarstwem dla duszyWznosimy swój toast poprawny…,Poprawność też nie istniejeDiabli niech handel z nią tworzą…Złudne nasze nadzieje..Lecz bez nich…..Bez nich….Byłoby gorzej… Poproszę dla Ciebie i siebieZapomnienia ocean…Choć jak zapomnieć najczulsze…Wracają wciążCzytaj dalej „Odchodzenie…”

Na drodze życia…

Obchodzisz dziś swe urodziny…Z domieszką rosy o świcie,Z dłońmi które ratująNie tylko zdrowie, a życie…Wyciągasz szelesty z mych marzeńLudzkie, Te konwaliowe…I nigdy nie pytasz, bo czujesz…Co w sercu, myśli i słowie…Jesteś wierna jak rzekaPrawdą częstujesz u stołuDni radościami oblekaszChoć świat wielkie chmury przygonił…Gotujesz jak nikt na tym świecieMizeria królewska u CiebieDziękuję za to, że Jesteś…Słońcem,Czytaj dalej „Na drodze życia…”