Wczorajsza bajka sennie śni,Wciąż słyszę radość ze mnie w Tobie…I tylko oszukuję snyGdy stoję tu nad Twoim grobem…. Zostało krzesło, obraz, stółZa szybą milczą moje wiersze,I tylko serce gnie się w półŻe nie usłyszę Cię już więcej.. Czytałam Twego męża wieszGorzką pigułką nazwał słowa,Edytka śmiech wspomniała TwójA mąż Twój łzy w kieszeni schował… I dobraćCzytaj dalej „Senne sny…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Wyjątki…
Robisz dla mnie wyjątki…Z nich stroisz me kalendarze,Ochrypły czas traci wątekW galerii wonności twych zdarzeń…. Słowa w spak zaplataneKołtuny z nich wyczesujesz…I wciąż żyjesz tak pięknieA czasem tak pięknie dziękujesz… Jak wariat z niemożliwościUkładasz wzory jedyne,Gdzieś na końcu świataOdwrotne źródło twe płynie…. Czas z kubkiem herbatyKoniec związuje z początkiem,Akapit stary, pożółkłyTrąca wciąż nowym wątkiem… LustraCzytaj dalej „Wyjątki…”
Gdzie jesteś dniu upragniony…
Poproszę To na zawsze…Na własność bez własnościNa niewysłowioną jasnośćI żal, co w sercu mym gości .. Zabiorę do torebkiChoć chyba brzmi okropnie…Mówię o własnej torebceA on tam żyje i moknie…Obraz za milion westchnieńChoć one jak wiatr płocheA ja tam łzy smakuję…I serce, co żyjąc wciąż moknie…Samotność w tłumie tysięcyI tysiąc marnej własnościI to co wCzytaj dalej „Gdzie jesteś dniu upragniony…”
Na pożegnanie..
I jeszcze na pożegnanie,Choć słowo to nie pasuje..Wyszepczę Tobie, Syneczku,Jak chwil bez Ciebie żałuję… Poukładałam wspomnieniaPomiędzy duszą a sercem,Nie mieszczą się w tej przestrzeni,Wciąż mają apetyt na więcej… Zegary obłudne, bezduszneWybiły godzin ostatki…I czas zapomniał o sobie,A może chwilę przegapił..??? Nie ma na świecie siły,Co miłość Matczyną pokona…Na końcu świata Cię znajdę…Ukryję we własnych ramionach…!Czytaj dalej „Na pożegnanie..”
Kruszyna serca…
Znalazłam kruszynę sercaNa zapomnianej ulicyW bursztynowych złocieniachW snach których nikt już nie zliczy… Przez przypadki odmieniamTo, co zdarzyć się miało…I to, co już się spóźniłoGdy na to pierwsze czekało… Kocham, na wiele sposobówNadziewam na marzeń ramiona,I będę próbować ocalićNim zmierzch na próżno znów skona… Odważę szczypty radościPosypię blaskiem spełnienia,Niech to, co skałą się rodziW prochCzytaj dalej „Kruszyna serca…”
Od zmierzchu do świtu…
Obiecałeś mi Synku porankiA ja Tobie kalendarze matczyne…Wczoraj dzień złośliwie nie zakwitłOdbierając to, co jedyne… Tam gdzie Jesteś wciąż świeci słońceGwiazdy rodzą chwile złotawe,Tu na ziemi bez Ciebie wciąż pada..Wiatr melodie powtarza słonawe… Chcę się z Tobą umówić o świcieKiedy słońce bliżej jest ziemi…Wyjdę patrząc w niebo to TwojeI Ty wyjdziesz by być między swymi…Czytaj dalej „Od zmierzchu do świtu…”
Kołysanka dla Kamila…
Pamięci Kamila Stasiaka Okradłeś mnie dziś wielki BożeWe śnie zabrałeś mi serce…Dlaczego Ty światły PanieWciąż pragniesz więcej i więcej…??? Ramiona me puste i ślepeNie widzą oczu Twych Synku..Znów świat chciał wiedzieć lepiej…Dzień składać z marnych uczynków… Jak mam Tobie powiedziećPamiętam każde Twe słowo,Byłeś mi szczęściem, pogodą.Świat malowałeś na nowo… Zaglądam w miejsca o świcie…Puste TweCzytaj dalej „Kołysanka dla Kamila…”
Ochroń mnie…
Przed wiatrem mnie uchroń, przed światem…I ponazywaj tak czułościBy człowiek był wciąż dla człowiekaBy rybich nie dotykał ości… Zobacz, przecież mój świat, tak blisko ciebie,Podobnie słońce dzień otwiera…Lubię niezmiennie pomarańcze. Kocham to moje tu i teraz…. A czasem w chwili niepamięciDzień do dnia sklejam bezpowrotnie…I tylko niebo, tylko gwiazdy…I serce wciąż na deszczu moknie… ObiecajCzytaj dalej „Ochroń mnie…”
Zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać..
Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać…Tak, wszystko już wiesz o miłości…I tylko ja smutek przyciągam,Zapraszając wciąż echo w gości. Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać…Spojrzeć w oczy, otulić myślami…Tak, codzienność ubrana w szarościBezustannie duszę mą mami…. Wiesz, zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać…Milczysz, słowa błądzą wciąż po omacku…Kocham, to takie szkliste wołanie…Gdzie na szczycie rodzi się nastrój… Wiesz, zapomniałeśCzytaj dalej „Zapomniałeś mnie dzisiaj pokochać..”
Bajka o Macosze Ani i Łucji…
Podtytuł: Kiedy nie można znaleźć bajki o kochanej Macosze… Pewna macocha imieniem AniaMa wielką miotłę , którą przeganiaWciąż czarne chmury na nieboskłonieGdy Łucja marzy, a w oczach ogień,Miliona pragnień, wrzasku, radości…!!Kiedy promienie zaprasza w gości…. Wtedy ta Ania, macoch królowaPlany swe kładzie, znaczy od nowaSzcześciu dodaje zapach landrynekRadości rozpala w sercu kominek… Wychodzą razem AniaCzytaj dalej „Bajka o Macosze Ani i Łucji…”
