Jak mam się modlić dziś do Ciebie,Jak wołać abyś mnie usłyszał?Ona jest słońcem, swojskim chlebemMuzyką którą walczy z ciszą .. Jak opowiadać to, co byłoJak jutra pragnąć po omacku?Czy Ty mnie jeszcze Boże słyszyszDaj Dziecku siłę, dobry nastrój!!!!! A może Matko, Ty od BogaAlbo Mateńko od nas wszystkich,Zerkniesz na Dziecko w nim jest trwogaStada płonącychCzytaj dalej „Nadeńki żar…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Kiedy zapomnę być człowiekiem…
Kiedy zapomnę być człowiekiem …Muzyką staną się cierpienia,Podwójnie będą gratulowaćbydlęciu co świat sponiewierał….! Kiedy zapomnę być człowiekiem…Poszepty szczura hymn utworzą,Gdzieś zorza zbladnie, od łez ludzkichLecz kto by się przejmował zorzą… Kiedy zapomnę być człowiekiem…Pokraczne stanie przed kryształem,Tam niepodobna wciąż udawaćAle to beztalencie małe… Kiedy zapomnę być człowiekiem…Słowa nie będą znaczyć wiele,Uczciwość nie dożyje śwituDiabli zastawiąCzytaj dalej „Kiedy zapomnę być człowiekiem…”
I nigdy nie zapomnę…
Wyrosłam w kraju gdzie serceŚpiewało wciąż łanom żytaA kiedy i ono krwawiłoCzłowiek pomagał, nie pytał … Wyrosłam w kraju na proguGdzie tęskno do ludzi wciąż byłoGdzie oczy i dusza człowieczaUczyły co znaczy miłość…! I nagle ludzi już nie maNi serca, ni dłoni kochanych…???A ślady wiatr porozrywałZostały sączące się rany… Oczy straciły korzenieDusza gdzieś odleciała,Cienie zostałyCzytaj dalej „I nigdy nie zapomnę…”
Taka bajka…
W zaczarowanej krainieGdzie rządzi Król Tata z CórkamiBaśnie bajają się sameA czasem z krasnoludkami… Ten Król, Szczęściarzem jest zwany!Co dnia swe szcześcia piastuje,Wszystkie trzy kocha po równoPo stokroć za Wszystkie dziękuje! W oczach Ich gwiazdy błyszcząceKsieżyc z zazdrością spogląda,Tak pięknych nigdy nie widział,Choć życiem się nocy przygląda… W gwieździstym mlecznym orszakuZapisał szczęście po wieki,Miłość prowadziCzytaj dalej „Taka bajka…”
Skrawek nieba …
I możnaby tak w nieskończonośćDopełniać morza własnym sumptem,Słonawo słone czekań kropleW koszulach snów, wciąż bardziej mokrych… Na progu szczęścia wyczekiwać,Na stopniach tycich obiecanek,Że ta godzina, Ta szczęśliwa,A może jutra rajski ranek…? Układać marzeń alfabetyWciąż pomijając kolejności,Ktoś kiedyś listom szeptał czule Na przekór szorstkiej samotności… Gdzieś od Aniołów pewna EwaTuż obok zamku na wzniesieniu,Zielenią karmi snyCzytaj dalej „Skrawek nieba …”
Krwisto zielona …
Przemyśl rozkwitła nad ranemI dzwony na wieży kościoła,I echo odbite od brukuI głos co ostatni raz woła… Czy sercu ktoś zechce uwierzyć?Życie wciąż kapie na słono,Powietrze odgłosy zamykaNa bardzo krwisto zielono….! Ugrzęzły ciała w fotelachChoć serce w nich pusto łomocze,Tamci nie wrócą z podróży…Nie ma w nich śladów twych pociech…. I Ojcze któryś jest wCzytaj dalej „Krwisto zielona …”
Na pięcioliniach…
Przyklejam ciało do duszyKlejem brunatnie codziennym,Szczęście drżące oswajamZapachem jaśminu niedzielnym… Układam na półkach wspomnieńMoje żarliwe ostatki,Smolnica na kartach odwiecznychDzień pierwszy z dniem późno ostatnim… Rozpieszczam własne tęsknotyVersace Twoich obrazów,I deszcz w prezencie nadchodziAnielskość wciąż ani razu…. Telefon w nadmiernym użytkuZbytków szelest w półcieniu,Zieleń butelkowo domkniętaI świat co się nie chciał, a zmienił…(AD.) Przemyśl, czwarta nadCzytaj dalej „Na pięcioliniach…”
Pamięci Anny Kęcińskiej…
Chwila niesie Twe słowaTak delikatnie i czule,Staram się dotknąć mych wspomnień,By oczy Twoje zrozumieć… Dłonie pobladły dziś za mnie,Żal depcze co było,Nie odpowiadasz choć pragnę,Za szybko skończyła się miłość… Liczę minuty tak podłe,Co odbierają nam szczęście,Żyć Miałaś! Cieszyć się Miałaś!Ktoś nie pozwolił na więcej…!! Przyglądam się niebu z mej ziemi,Na którym mieszkasz obłoku…?Wskaż swoje miejsceCzytaj dalej „Pamięci Anny Kęcińskiej…”
Żmijowisko…
Przypełzło na chwilę, na ciutObślizgłe i wonne, sam smród ..!Tak małe i obłeJak obłe tak podłe,Ścieląc swe trupy u stóp… I nic to, że rani, niweczyI nic, że bezbronnych kaleczy,Tak wiele kosztuje, gdy człowiek nie czuje…Ot taki życiowy trup….
Alfabet…
Czasami bywam w moim życiuOt tak na chwilę przed zaśnięciemWytrawność puka po spożyciuTakie zaklęcie z pominięciem. Rozkładam kalendarze marzeńZ długim terminem przydatnościA czasem w remanencie myśliMiłość przychodzi by ją gościć… W zwierciadle cudzych namiętniściTrudno odnaleźć to, co swojeA nawet kiedy je dotykaszTo takie twoje jak nie twoje… Wypożyczalnia chwil na chwilęNa drzwiach karteczka nie przeszkadzać,MamCzytaj dalej „Alfabet…”
