Kiedy odejdę nie mów wieleA może nawet nie mów nic,Pozostań czułym przyjacielemNiech łączy nas tajemna nić… Kiedy odejdę nie wyrzekajŻe to zupełnie jest nie takUsiądź na ławce i poczekajZ mojego nieba dam Ci znak… Kiedy odejdę zanuć cichoOsieckiej mój kawałek ten:Że nie odchodzę kiedy trzeba…Sprawdź, jutro wstanie nowy dzień… Kiedy odejdę napisz czasemW sercu żarliwy,Czytaj dalej „Byłam…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Prawda, nieprawda…
Tyle w tobie jest prawdyPłaczesz…?Łzy rozdzierają powietrze,Kończysz się choć tak bardzoChciałbyś w życiu coś jeszcze … Pozbieraj czwartki i środySoboty mgliście leniwe,Poopowiadaj mi o tymChoć myśli niech będą szczęśliwe… Pukaj, lecz gdy to nie wystarczyDrap pazurami to swoje,Nie bój się zastanawiaćJa już dziś się nie boję… Zakładaj swe okularyByś miał coś jeszcze dla siebie,Dzieci, toCzytaj dalej „Prawda, nieprawda…”
Pamięci Haliny Hordyk…
Znalazłam naszą wspólną drogęPróżno dziś na niej śladów szukać,Brzozy wspinają się ku słońcu. Świat moje myśli chce oszukać.. Słonce to samo, na Twym niebieLecz tu na ziemi wielkie zmiany,Z tych chyboczących wątłych wspomnieńPowstały całe leśne łany… Szukałam naszych leśnych rozmówEcha co miało je powtarzać…Gdyby się nagle świat chciał skończyć,Gdyby to złe, miało się zadziać… PoczułamCzytaj dalej „Pamięci Haliny Hordyk…”
Poczuj…
Chciałabym Ciebie zapamiętaćI ponazywać, zacałowaćChciałabym zamiast krótkich minutIść długą drogą, nie żałować… Okno a w oknie świat mój całyTen od złotego po zielony,Ten co gdy z bliska go dotykamNa lewą stronę odwrócony… Ma perspektywa w pomarańczyOkno z tej mojej czulszej strony,Złe nie przychodzi, nie spotykaDom przez Anioły jest strzeżony.. Ja jeszcze tu pobędę trochęZamierzam zCzytaj dalej „Poczuj…”
Październik…
Prawie listopad , czas tak pędziMamo,Opowiedz bajkę moim dzieciomW ziemi korzenie naszych wspomnień,Gałęzie wiatru nie zaprzeczą… Pamiętam chleb który wciąż piekłaś,Ambasadora kostki spore,A ja wciąż jestem za daleko,Ty pozostaniesz mym doktorem… Matematyczne układanki,Przyprostokątne recytowane,Przecież to było wczoraj Mamo…? Gonia dziś z Tobą tak na zmianę.. Tato nas sadzał na barana,Zawody długości korytarzaDziś Wojtek przy nimCzytaj dalej „Październik…”
Życiowa zabawa…
Wyprałam wszystkie me smutkiIch minorowe nastrojeI dołożyłam swe nuty,A teraz efektu się boję… Kolory były pobladłeChoć w cieniu na stale mieszkały,Ożyły dawne historieI czas na wskroś doskonały… Środy zaczęły przemawiaćNucić wciąż po swojemu,Piątek stał się początkiemNie wiedząc zupełnie czemu Szeleszczą pragnień mych myśliWiatr takty układa,Proza zmieniła się w bajkęTaka życiowa zabawa… (AD.)
Strach …
Strach pozamykał uliceI drzwi i okna i serca,I czasem tylko nieśmiałoZerka do swego lusterka… Wczoraj wciąż pielęgnujeO dziś nie dba zupełnieJutrem się nie przejmujeJutro przy nim wciąż blednie… Drży, choć nie chce pomocyZimnem troski okłada,Słowa ucisza westchnieniem,Echu wciąż odpowiada… Grzebie resztki radościPod warstwą zbutwiałych liściSzarpie struny tak dżdżystePuste odsyła listy… Ze szkłem powiększającym wciąż chadzaKałużeCzytaj dalej „Strach …”
Kurs latania na miotle…
Na łysej górze już od świtaniaMałe czarusie na kurs lataniaMiały się stawić w piątek w przedszkoluWszystkich od śmiechu brzuchy już bolą… Pierwsza Wiktoria z miotły zleciała …Oj jaka biedna ta Nasza mała.. Rączki unosi ku czarownicy, Krzyczy że wina jest złej kierownicy! Maja najlepsza Wiki psiaosiółaTeż doleciała, lecz źle się poczułaGdy zobaczyła że na śniadaniePłatkiCzytaj dalej „Kurs latania na miotle…”
Boża Wola…
Gdy powyrywasz nam mój PanieWszystkich co byli w naszych sercachKto tu na ziemi pozostanie,Na kogo będzie można zerkać..??. Czy nie za ciasno, tam u CiebieOjciec i Matka, Kasia małaTu deszcz wciąż żłobi nasze sercaA miłość? Ona gdzie została…?? Ta Boża Wola bardzo boliNa odbieraniu jest skupiona,Czy znaczysz karty w naszym życiu…?Milczysz, a ja tak głośnoCzytaj dalej „Boża Wola…”
Moja Mateńko…
Moja Mateńko, gdzie się spieszysz???Tyle przed nami rozmów z życiaMiałaś mi jeszcze opowiedziećO tym co ważne do zdobycia… Mateńko moja, będę tęsknićKomu ułożę na kolanach,Głowę co od nadmiaru tęsknotTak bardzo boli już od rana.. Mamuś co z tymi ogórkami,Cebula w piórka w grubą kostkę?Kto mi przez ramię będzie zerkać…?Kto przygotuje marchewkę z groszkiem…? Nie tak,Czytaj dalej „Moja Mateńko…”
