Stanęła w stunożnnej kolejceJak promień wielce życzliwaBratnia dusza nieznanaŁaskawa lecz niespolegliwa.. I obdarzyła po stkokroćZmartwionych, szarych, cudaków…Rozdając skrzydła szalencomPo jednym piórze od ptaków… Można z szarości wciąż w szarość Przekładać własne swe serceI można uśmiech rozdawaćOd życia pragnąć wciąż więcej… A Ona odpowiedziałaStojąc ostatnia w kolejce,Że przecież nie taka ostatnia..Ostatnia wyłącznie w kolejce…🙂🙂🙂 Dziękuję bardzoCzytaj dalej „Nie Taka Ostatnia…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Pożegnanie…
Muszę już odejść, choć w mym sercu trwa muzykaMuszę już odejść, zamknąć drzwi, zgubić klucz,Na drugim brzegu czeka na mnie stary Anioł,On otrze łzy i na pamięć stworzy cud! Na drugim brzegu czeka na mnie stary Anioł,On otrze łzy i na pamięć stworzy cud! Jak się pożegnać, jak zostawić własną drogę,Jak pozamieniać, to co bliskieCzytaj dalej „Pożegnanie…”
Mamo…
Mamo, Bardzo się boję…Jeszcze tak wcześnie…Tyle się miało jeszcze wydarzyć…!Mówiłaś sięgaj, mówiłaś zbieraj…Kazałaś marzyć, tak pięknie marzyć… Mamo, tu mgły jak Twoje firankiI cisza, boję się ciszy tak bardzo,Zaśpiewaj Mamo, bo przecież usnęI nie obudzę się jutro rano… Mamo, zaczekaj zobacz tam łódka,Taka zwyczajna mała, wędkarska,Usiądź tam ze mną, nim cała usnęNim mgła spowije mnieCzytaj dalej „Mamo…”
Dla Pana Józefa Dyczkowskiego… w podziekiwaniu💐
Dostałam dziś wielką fortunęSzytą zupełnie na miaręDedykowaną od serca-Dla serca, czy dacie wiarę…? Pan Józef nuty rozdajeZ tych najwierniejszych najczulsze,Serce drży nie chce czekaćMiliony wysyła wzruszeń…. Nie trzeba po gwiazdy sięgaćZ Józefem warto być w parzeSerce odwieczny włóczęgaWłasne odkrywa ołtarze… I można własne podziękiZ szeregu liter wciąż składaćI można mówić po wieki,Gdy Józef melodię układa….
Na pohybel zazdrośnikom…
Zazdrość wciąż chyba jest kobietą…I nie wystarczą słowa wielkieGdy od świtania niestrudzonaŻal wciąż nabija w swą butelkę… Zazdrość się stroi, przyoblekaNa nos zakłada okulary,I wciąż ucieka od człowiekaI swe misterne więzie plany… Zazdrość to krzywa perspektywaTworzy ją małość, bierze górę!Maleńka zadra w oku człekaW sercu drugiego tworzy dziurę… Maleńka zazdrość z Wielkim egoKtóre żałośnie fałszemCzytaj dalej „Na pohybel zazdrośnikom…”
Za każdy rok…
U Ciebie Panie będzie lepiejChoć rozchlapanie prym swój wiedzie,U Ciebie Panie będzie lepiejGdzieś o czternastej po obiedzie… I zafundujesz mi swą ciszęChoć we mnie tętent stada koniMoże się wesprę nim odlecęNim święty spokój mnie dogoni… Pochmurne, chmurne, oddaloneNiezaciekawe i nieżyweBedzie mówiło mi o prawdzieTej spolegliwej niewłaściwie Może upomnę się o swojeTo co nielotem wśród sokołów,MożeCzytaj dalej „Za każdy rok…”
Dla Ciebie…
Parzysz kawę we mgleDla mnie poproszę herbatęWiesz, że kawy nie pijamChoć pracowałam i nad tym… Wybija twoja godzinaOna stanowi początekOd niej się wszystko zaczynaTo życiowy Twój wrzątek.. Nie, nie parzy on CiebieRaczej wciąż zapowiadaKolejność ustala o świcieHipotetycznie zakłada… Czasem sprawdzam dlaczego…Jeszcze noc, jeszcze tak wcześnieŻycie dopiero planujeObgryza życiowe czereśnie… Siadam przy Twoim stoleI badam temperaturęWymyślamCzytaj dalej „Dla Ciebie…”
Nie jestem wierszem….
Nie jestem wierszemPiszę wiersze,I choć to wszystko z serca mego,Nie każda strofa mówi za mnie,Nie każda chroni mnie od złego… Czasem wystarczy jedno zdanieCzasem spojrzenie, burza, słońceBy moje serce niespokojneBudziło mnie lawiną wspomnień…. To prawda w życiu chcę wszystkiegoA moje wszystko, tkwi w oddechu,W niespiesznym kroku mej SmolnicyW dziecięcym, wątłym tak uśmiechu. .. Czasem oddajęCzytaj dalej „Nie jestem wierszem….”
Czasem…
Wiersz dedykowany Pani Joannie Totoń…. Czasem minuty biją godzinyCzasem godziny kradną dni,I otwieramy i błądzimyŁowiąc goryczy słone łzy… Żal smętnie skrzypi pod butamiChciałabym pomóc nie wiem jak …Żyjemy z sobą jednak samiOdleciał dziś spóźniony ptak… Podaję dłoń, choć ona drżyWciąż zawstydzona swą radością,Proszę odpocznij, dziecko śpiNakarm swe zmysły troskliwością… Pamiętasz kolor oczu twych?W kalejdoskopie wieluCzytaj dalej „Czasem…”
Zielone szczęście…
Szczęście ma zapach wielu dłoniOczu wpatrzonych w błękit nieba,Zielonookie wielkie szczęścieMelodię sercu cicho śpiewa… Szczęście nie pozostaje obojętneObrazy nosi w swym plecaku,A kiedy chmury niebo skryjąSzczęście podaje dobry nastrój! Kucharzem szczęście wyśmienitym…Serwuje rosół z makaronem,Na deser dwa promienie słońcaBardzo przez serce wytęsknione… Muszę napisać list do niebaAlbo do słońca i do gwiazd…Koniecznie zielonym atramentemŻe szczęścieCzytaj dalej „Zielone szczęście…”
