Na każdej puszystości niebaSiadają anioły żartobliwe,Te, co to nudzą się u Pana,Grzechu tak bardzo pożądliwe… W kości wciąż grają ludzką troską,I zatęsknieniem, marnym słowem,Żarty trzymają w swoich garściach,Wciąż do miłości niegotowe…. Pieśni składają z nut burzowych,Czasem wtrącając tęczy granie,Stadami krążą leniwymi,Ot, takie świata malowanie….(AD )
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Podotykałam….
Kiedy się podotyka duszy…Tak delikatnie, bezszelestnie,Wzruszenie odejmuje słowomPierwszeństwo bycia, dając szczęście…! Obrazy sercu noszą kwiaty,A pojedyncze krople rosy,Spływają echem ciepłych wspomnień,Żal się rozstawać, czuć niedosyt… Gdyby tak jeszcze małą chwilęByło nam dane poprzebywać,I podotykać, poczuć jeszczeMóc po swojemu ponazywać…(AD.) Po spotkaniu w Przemyślu09.10.2022r.
Uosobienie szlachetności …
Przede mną piękna kobietaDłonie swe splata szlachetnie,Na szyi sznur biegłych perełI oczy,. A w nich czułe serce… Przysłania zmęczone powieki,Na twarzy dobroć się snuje,Kim jest ta cudna kobieta,Która mnie wciąż intryguje…?? Czy podróżuje służbowo,A może wnuki ucieszy?Ciekawość stopniem do piekła,Konduktor mnie dzisiaj rozgrzeszy …(AD )
Sen, który się ziścił…
Zabrałam ze sobą w tę podróżWidok z okna mojego,Dębowy śpiew czułych liści,I coś, co mnie chroni od złego.. Zapakowałam starannie,Dwa zielone kamienie,Ten pierwszy pamiętasz, od Ciebie …Ten drugi zapuścił korzenie… Opowiem o mej SmolnicyW dalekim pięknym Przemyślu,Pokażę maki na polu,I sen który się ziścił…(AD.)
Niespełniona obietnica…
Jesienna niesprawiedliwośćTurla kasztany, żołędziePod nogi sypie je ludziom,Szepcząc że jakoś to będzie… Liście zabiera z ich domostwWyrywa jak włosy na głowie,Deszczowa, wilgotna i cierpka,Jak to co spływa spod powiek… Fałszywie dobiera koloryCzerwienie, żółcie, fiolety…Daje nadzieję na stałość,I zaraz odchodzi niestety… Pomiędzy światłem i cieniemPomiędzy ogniem i wodąSą dłonie które wciąż chciały,I pomóc niestety nie mogą…Czytaj dalej „Niespełniona obietnica…”
Bursztynowe serce…
Zamknięte w Tobie wiatry, burze ..Bijesz ,Choć może to i morska piana…Odbijasz szczęście w cudzym lustrze,Jestem tak w tobie zakochana… Me bursztynowe czułe serce,Monika, Jarek to sprawili,Ofiarowali mi coś jeszczeŚlady przeszłości, tamtej chwili… Jak z serdecznego kalendarza,Sekundy stają się latami,Wspomnienia błyszczą dawnym blaskiem,Serce,W nim bursztynowy brzmi aksamit…(AD.) Z dedykacją dla Państwa Moniki i Jarosława Piankowskich🌿
Zaprowadziłam Cię…
Zaprowadziłam Cię do miejscaW którym wciąż czuję się bezpieczna,Wśród stada szumów czułych liści ,Możesz i Ty swe szczęście wyśnić…. Zaprowadziłam Cię do MatkiDo jej drewnianej, sęcznej chatki,W której wciąż trwa na posterunku,Gdy życie plączę łzy ze sznurków…. Zaprowadziłam Ciebie w gościDo Matki Leśnej jej radości,Zostań na zawsze przy niej blisko,Bądź w naszym Buczku, Tam schronisko….Czytaj dalej „Zaprowadziłam Cię…”
Krople rosy…
Jak opisać wrażliwość…?Ona zmienia odległośćPomiędzy duszą a ciałemLepi z niej czułą jedność…. Kreślą ułamki sekundObrazy w kalejdoskopie,Biel i czerń twych klawiszyDotyka, cieszy się, moknie… Wielka wrażliwość oblekaZwiewne szaty uniesień,Chwila przez palce przecieka,Nadeszła złotawa jesień….(AD ) Z dedykacją dla Pani Beaty i Pana Roberta…
Pani Joannie Totoń…
Przez palce zimny świat przecieka ..Gdyby był łaskaw się naprawić….?Krzywdy czekają na człowieka,Los ciut zaspany, serce krwawi …! Gdyby przez Twe zamknięte oczyNa skrzyżowaniu wielu planów,Móc pozamieniać to cierpieniePrzyszłaby w końcu dobra noc…! Nie śmiem, nie umiem , nie mam prawa…Tak trudno dobrać słowa warte….Życie, poproszę wielkie brawa…Wszak jesteś przecież grzechu warte…(AD.)
