Opowiem Tobie o miłościO mych podbojach, głaskach wszelkich,Po nieskończoność chcę powtarzać…Niech słowa mnie budują wielkim… Echem Cię będę karmił skrycie,Wciąż grając rolę lux amanta,Kobiet stadami się otaczę,Niech trwa do końca ślepa bajka… Zaznaczę tobie w kalendarzuDni z tych ponurych nieco czulsze…Gdy ktoś rozproszy czarne czmury,Lub chce ratować, co tonące… Szarości zapisują daty,Chwile minutą kradną słońce,WCzytaj dalej „Kartka z kalendarza…”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Poproszę wszystko…
W życiu nie można mieć wszystkiego…Czasem się słońce ze mną droczy,Gdzieś tam w oddali coś wielkiego,Miłość, wzruszenie, czuły dotyk… W życiu nie można mieć wszystkiego,A to dlaczego spytam grzecznie?Sny się na jawie przechadzająPo drodze niekoniecznie mlecznej.. W życiu nie można mieć wszystkiego…A ja mój Boże wszystko wolę!Dość mam twych dżdżystych pocałunkówDość mam mych marzeń zniewolonych…!Czytaj dalej „Poproszę wszystko…”
Liście, Chopin i ja…
Wyszłam naprzeciw marzeniomZbieram liście jak listyJesień szepcze o życiu,O chwilach, co są dla mnie wszystkim… Wachlarze wspomnień układamZe złota, żółci, zieleni,Podotykałam twych oczuI cieni, życiowych cieni… Wybieram drogi piaszczysteNa których trawy porosłyNa nich odbite wciąż śladyLudzkich łez czasem rosy… Bije tu twoje serceTulą mnie dziś twoje dłonie,Chopin w konarach baletnicI ja i ty no iCzytaj dalej „Liście, Chopin i ja…”
Niechciane…
Moje zabieram ze sobąNiechciane, wiecznie zmoknięteI popękane jak lustro,Jak siedem lat wielkich nieszczęść… Moje gdzieś w ciszy wciąż chlipie,Bezbronne i w smutku zgubione,Moje ukradkiem szcześliweGdzieś w dębu starej koronie… Moje zachodzi o świcieNucąc niechcianą melodięW szpilkach przez całe swe życieGłaszcząc to swoje tak chłodne… Moje zbiera wciąż liścieNa listy nie zasługuje,Skąpane w złocie jesiennym,W cieniuCzytaj dalej „Niechciane…”
Na raz i dwa…
Za kilka głasków, szklane podejście,Oddałeś swoje zielone szczęście,Marna waluta i kiepska drama,Sama, ta sama, sama ta sama.. Można policzyć to, co mnie cieszyPokorne stada mych czułych wierszy,One wychodzą mi na spotkanie,Alfabet żalu ze mną zostaje…. Za dwa spojrzenia, za poklask wiatru,Za sceny z marnego wiejskiego teatru,Tyle jest warta miłość ta,Na raz i dwa na razCzytaj dalej „Na raz i dwa…”
Na raz i dwa…
Za kilka głasków, szklane podejście,Oddałeś swoje tak wielkie szczęście,Marna waluta i kiepska drama,Sama, ta sama, sama ta sama.. Można policzyć to, co mnie cieszyPokorne stada mych czułych wierszy,One wychodzą mi na spotkanie,Alfabet żalu ze mną zostaje…. Za dwa spojrzenia, za poklask wiatru,Za sceny z marnego wiejskiego teatru,Tyle jest warta miłość ta??Na raz i dwa naCzytaj dalej „Na raz i dwa…”
Zabrakło…
Zabrakło dla mnie miejsca…I boli tak okropnieSerce bez parasolaNa zewnątrz straszne moknie…! Zabrakło dla mnie miejscaCzy nigdy go nie było??A tamto dżdżyste wczorajCzy mi się tylko śniło? Kropla po kropli spływaAtrament niebem płacze,Opowieść nieuczciwaI ty brzmisz dziś inaczej… Nie moje, to co mojeI tamto też nie nasze,Tak bywa piszesz w liścieEcho złośliwie wciąż klaszcze… ICzytaj dalej „Zabrakło…”
Zabrakło…
Zabrakło dla mnie miejsca…I boli tak okropnie,Serce bez parasolaNa zewnątrz straszne moknie…! Zabrakło dla mnie miejscaCzy nigdy go nie było??A tamto dżdżyste wczorajCzy mi się tylko śniło? Kropla po kropli spływaAtrament niebem płacze,Opowieść nieuczciwaI ty brzmisz dziś inaczej… Nie moje, to co mojeI tamto też nie nasze,Tak bywa piszesz w liścieEcho złośliwie wciąż klaszcze… ICzytaj dalej „Zabrakło…”
Nie mogę nic…
Czy można zmierzyć ból?A ile ważą łzy?Gdy w Twoim sercu sztorm,Gdy Twoja dusza drży… Jakich dziś użyć słówGdy liter ciągle brak,Gdy całym światem Ty,A z Tobą szumi wiatr… Jak mam dogonić snyGdy noc się miesza z dniem,Oddechu brak mi wciąż,Serce wyrywa się…. Tak małe słowa są…Tak małe gesy me…Na klęczkach mówię wiersz,A może modlę się…Czytaj dalej „Nie mogę nic…”
Pamięć Magdy – Córki Gertrudy Pawlickiej…
Tak bym Cię chciała przytulićMadziu dziecko kochane,Dziś odeszłaś do niebaKartki na wpół zapisane… Wiem, ciężko Tobie Córeczko…Boś Ty matką jest przecież…Serce matczyne tak krwawi,Krwawi najbardziej na świecie…! Moje dłonie tak puste,Ból serce rozrywa,Patrzę na Ciebie i dzieci,Miłość, czy ona jest sprawiedliwa…? Ostatni raz Ci zaśpiewam,Matczyną mą kołysankę,Śpij, odpocznij kochanie…Ja tu wszystkim się zajmę… Zerknij czasemCzytaj dalej „Pamięć Magdy – Córki Gertrudy Pawlickiej…”
